Rozmaitości

Amnestia dla imigrantów w Hiszpanii. Nadzieja na lepsze warunki w „plastikowym zagłębiu”

 

Masowy program amnestii dla nielegalnych imigrantów, uruchomiony przez lewicowy rząd premiera Pedro Sáncheza, budzi ogromne nadzieje wśród setek tysięcy obcokrajowców pracujących w hiszpańskim sektorze rolniczym. Nowe przepisy dają szansę na uregulowanie statusu prawnego osobom, które od lat żyją w zawieszeniu, podejmując nisko płatne prace dorywcze i mieszkając w skrajnie trudnych warunkach na południu kraju.

Program, którego realizacja potrwa do końca czerwca, stanowi fundament polityki obecnego rządu w Madrycie. Administracja Sáncheza dąży do pełnego wykorzystania potencjału ekonomicznego migrantów w celu ratowania starzejącego się społeczeństwa oraz zasilenia systemu ubezpieczeń społecznych. Decyzja ta stoi w jaskrawej sprzeczności z tendencjami w innych krajach europejskich, które systematycznie zaostrzają kryteria wjazdowe i uszczelniają swoje granice.

Rzeczywistość w Almerii: Praca na czarno w europejskiej szklarni
Głównym beneficjentem nowych przepisów mogą stać się pracownicy zatrudnieni w prowincji Almería, będącej największym w Europie skupiskiem intensywnych upraw pod folią. Obszar ten, obejmujący ponad 30 tysięcy hektarów szklarni, jest kluczowym dostawcą warzyw dla Unii Europejskiej w okresie zimowym. Roczny eksport pomidorów czy ogórków generuje tam zysk na poziomie trzech miliardów euro, a w całym sektorze zatrudnienie znajduje około 80 tysięcy osób.

Organizacje charytatywne od lat alarmują jednak o fatalnej sytuacji humanitarnej w tym regionie. Szacuje się, że nawet 10 tysięcy migrantów mieszka tam w prowizorycznych slumsach i blaszanych koczowiskach pozbawionych stałego dostępu do prądu i bieżącej wody. Związki zawodowe oceniają, że blisko 70 procent całej siły roboczej w Almerii stanowią osoby przebywające w kraju nielegalnie. Bez oficjalnych dokumentów pracownicy ci zarabiają średnio pięć euro za godzinę pracy przy zbiórkach. Legalizacja statusu pozwoli im na podjęcie w pełni legalnego zatrudnienia, gdzie stawki minimalne oscylują w granicach siedmiu lub ośmiu euro za godzinę.

Głosy rolników i ostry sprzeciw prawicowej opozycji
Choć ostateczny wpływ amnestii na koszty produkcji i ceny żywności nie jest jeszcze w pełni znany, stowarzyszenia rolnicze oraz branżowy związek COAG popierają rządowy krok. Przedstawiciele sektora przyznają, że potajemne zatrudnianie osób bez prawa pobytu było powszechną praktyką wynikającą z drastycznego braku rąk do pracy. Amnestia ma przynieść stabilizację na rynku, umożliwić planowanie bardziej pracochłonnych upraw oraz poprawić spójność społeczną w regionach rolniczych.

Zupełnie inne stanowisko zajmuje prawicowa opozycja, która ostro potępiła inicjatywę lewicy. Konserwatywna Partia Ludowa (PP) ostrzega, że nagłe przyznanie praw setkom tysięcy obcokrajowców doprowadzi do całkowitego paraliżu i niewydolności usług publicznych, w tym służby zdrowia i szkolnictwa. Z kolei przedstawiciele skrajnie prawicowej partii Vox oskarżyli rząd o celowe działanie na szkodę rodzimych obywateli i dążenie do stopniowego zastępowania hiszpańskich pracowników tanią siłą roboczą z Afryki i Azji.

Populacja Hiszpanii, wynosząca obecnie około 50 milionów mieszkańców, w ostatnich latach dynamicznie rosła właśnie dzięki napływowi migrantów. Według szacunków think tanku Funcas, na terenie kraju w samej strefie zatrudnienia wciąż funkcjonuje około 840 tysięcy osób o nieuregulowanym statusie prawnym. Nowy program to dla wielu z nich jedyna szansa na wyjście z szarej strefy i legalne włączenie się w budowanie hiszpańskiej gospodarki.

Related Articles

Back to top button