Platforma X Elona Muska przegrywa proces w Australii. Chodzi o ochronę dzieci przed cyfrową przemocą
Australijski sąd federalny podtrzymał karę finansową nałożoną przez tamtejszego regulatora rynku na należącą do Elona Muska platformę społecznościową X Corp. Prawnicy firmy oficjalnie przyznali przed sądem, że spółka złamała prawo, odmawiając terminowego dostarczenia szczegółowych informacji na temat stosowanych przez siebie metod ochrony dzieci przed wykorzystywaniem online. Decyzja ta definitywnie kończy trwający blisko trzy lata spór prawny.
Konflikt rozpoczął się w październiku 2023 roku, kiedy australijski Komisarz ds. e-Bezpieczeństwa (eSafety Commissioner) – urzędnik będący wielokrotnie celem agresywnych ataków medialnych ze strony samego Muska – nałożył na firmę grzywnę. Regulator uznał wówczas, że odpowiedź portalu (działającego jeszcze częściowo pod dawną nazwą Twitter) na standardowe i obligatoryjne zapytanie dotyczące wewnętrznych procedur zwalczania pedofilii i cyberprzemocy wobec nieletnich była całkowicie lekceważąca i niewystarczająca. Podczas czwartkowej rozprawy reprezentujący stronę rządową mec. Christopher Tran oświadczył, że pozwana spółka w pełni przyznała się do naruszenia zapisów krajowej ustawy o bezpieczeństwie w sieci (Online Safety Act), a stan bezprawnego zaniechania i braku współpracy z organem kontrolnym trwał nieprzerwanie przez 38 dni.
Finał batalii sądowej i tło finansowe giganta
Początkowo X Corp. próbowało za wszelką cenę uchylić nałożoną karę (wynoszącą pierwotnie 610 500 dolarów australijskich), stosując kontrowersyjną linię obrony. Prawnicy Muska argumentowali, że obecny podmiot prawny nie odpowiada za dawne przewinienia, ponieważ platforma przeszła głęboką restrukturyzację i zmieniła nazwę oraz strukturę właścicielską po tym, jak miliarder przejął ją za 44 miliardy dolarów w 2026 roku. Regulator nie dał za wygraną i skierował do sądu kolejny pozew mający na celu przymusowe wyegzekwowanie należności.
W czwartek sędzia Michael Wheelahan nie tylko odrzucił argumentację korporacji, ale podwyższył łączną kwotę zasądzonego zadośćuczynienia:
Główna grzywna: Została podniesiona do poziomu 650 000 dolarów australijskich.
Koszty procesowe: Sąd nakazał firmie X wypłatę dodatkowych 100 000 dolarów australijskich na pokrycie wydatków prawnych poniesionych przez australijskiego regulatora.
Czwartkowy wyrok porządkuje sytuację prawną platformy w kluczowym dla niej momencie. Na początku tego roku portal X został formalnie włączony w struktury potężnego konglomeratu technologicznego SpaceX, który przygotowuje się do wejścia na giełdę. Zaplanowana na najbliższe tygodnie pierwsza oferta publiczna (IPO) spółki ma przynieść wycenę rzędu biliona dolarów.
Stanowisko obrony i komentarz regulatora
Reprezentujący interesy platformy X mecenas Perry Herzfeld próbował umniejszać wagę całego incydentu przed sądem. Przekonywał, że cały spór sprowadza się de facto do „historycznych zaszłości związanych z terminowością przekazywania dokumentów”. Dodał, że uchybienia proceduralne miały miejsce w specyficznym okresie, kiedy firma przechodziła przez gwałtowny proces transformacji, zmian kadrowych i restrukturyzacji zarządczej.
Z kolei mec. Christopher Tran, występujący w imieniu Komisarza ds. e-Bezpieczeństwa, przyznał, że opóźnienie ze strony X Corp. nie doprowadziło do bezpośrednich strat materialnych, jednak kategorycznie podkreślił, że ostentacyjne nieudzielanie informacji na formalne wnioski państwowych organów nadzorczych w rażący sposób paraliżuje i utrudnia codzienną pracę instytucji powołanych do stania na straży prawa i bezpieczeństwa najmłodszych obywateli w cyfrowym świecie.



