świata

Amerykańscy republikanie rozważają wycofanie miliarda dolarów na salę balową Trumpa i bezpieczeństwo Białego Domu

 

Republikańscy senatorowie intensywnie debatują nad całkowitym wycofaniem kontrowersyjnego projektu ustawy przewidującego przeznaczenie miliarda dolarów na fundusze bezpieczeństwa dla kompleksu Białego Domu oraz budowę luksusowej sali balowej prezydenta Donalda Trumpa. Decyzja ta jest podyktowana faktem, że propozycja nie zdołała uzyskać wystarczającego poparcia wewnątrz samej Partii Republikańskiej na Kapitolu.

Pod silnym naciskiem ze strony Białego Domu, liderzy GOP próbowali dopisać ten pakiet finansowy do szerokiej ustawy budżetowej o wartości około 70 miliardów dolarów, której głównym celem jest przywrócenie stabilnego finansowania dla Agencji ds. Egzekwowania Prawa Imigracyjnego i Celnego (ICE) oraz Straży Granicznej (Border Patrol). Jednak propozycja ta spotkała się z natychmiastowym oporem ze strony części republikańskich parlamentarzystów, którzy otwarcie kwestionują gigantyczne koszty oraz wykazują irytację brakiem szczegółowych wyjaśnień ze strony administracji prezydenckiej i Secret Service odnośnie do tego, jak dokładnie miałyby zostać wydane pieniądze podatników. Senator John Kennedy z Luizjany przyznał w środę, że z powodu braku wymaganej liczby głosów prace nad ustawą wróciły do punktu wyjścia. Z kolei senator Thom Tillis z Karoliny Północnej wprost nazwał ten pomysł złym rozwiązaniem, które niesie za sobą ogromne ryzyko wizerunkowe.

Narastający rozłam w partii i gniew Donalda Trumpa
Wewnętrzne walki w obozie Republikanów wybuchły w momencie, gdy Partia Demokratyczna przypuściła ostry atak medialny, krytykując administrację za próbę marnotrawienia publicznych pieniędzy na prezydencką salę balową w czasie, gdy amerykańscy wyborcy zmagają się z drożyzną, inflacją oraz wysokimi kosztami codziennego życia. Ponadto wielu republikańskich senatorów wykazuje coraz większe zmęczenie i frustrację działaniami Donalda Trumpa. Część z nich publicznie potępiła forsowany przez Biały Dom fundusz ugodowy o wartości 1,776 miliarda dolarów, mający służyć jako rekompensata dla sojuszników Trumpa, którzy uważają się za prześladowanych politycznie. Czary goryczy dopełniło oficjalne poparcie, jakiego Trump udzielił prokuratorowi generalnemu Teksasu Kenowi Paxtonowi w prawyborach przeciwko urzędującemu senatorowi Johnowi Cornynowi.

Lider większości w Senacie John Thune zauważył, że otwarte uderzanie w urzędujących senatorów zawsze niesie za sobą polityczne konsekwencje, a faworyzowanie wybranych kandydatów przez prezydenta znacząco komplikuje realizację wspólnego programu legislacyjnego w Waszyngtonie. W odpowiedzi na krytykę ze strony Senatu, Donald Trump opublikował ostry wpis w mediach społecznościowych, w którym zażądał od Republikanów natychmiastowego zwolnienia parlamentarnej urzędniczki Elizabeth MacDonough, która uznała część zapisów o miliardzie dolarów na bezpieczeństwo za niezgodne z regulaminem izby. Trump wezwał również do natychmiastowego zniesienia senackiego filibustera, grożąc politykom, że jeśli nie zaczną działać twardo, bardzo szybko stracą swoje mandaty.

Szczegóły prezydenckich żądań i mechanizm budżetowy
Zgodnie z pierwotnym wnioskiem budżetowym przedstawionym przez Secret Service, z wnioskowanego miliarda dolarów kwota około 220 milionów miała zostać przeznaczona bezpośrednio na zabezpieczenie i infrastrukturę technologiczną wokół budowanej sali balowej Trumpa. Pozostała część funduszy miała sfinansować m.in. nowoczesne centrum kontroli i bezpiecznego skanowania dla gości odwiedzających Biały Dom, a także specjalistyczne szkolenia dla agentów. Senator Bill Cassidy – który w minioną sobotę przegrał prawybory we własnej partii po tym, jak Trump poparł jego kontrkandydata – otwarcie pytał, jak politycy mają wytłumaczyć obywatelom, których nie stać na podstawowe zakupy spożywcze i paliwo, wydatek miliarda dolarów na prezydenckie wygody.

W opisywanej ustawie nienaruszone pozostają natomiast środki przeznaczone bezpośrednio dla ICE i Border Patrol, które od wielu miesięcy były blokowane przez Demokratów protestujących przeciwko rygorystycznej polityce imigracyjnej Trumpa. Aby ominąć opór opozycji i przeforsować te fundusze bez konieczności zdobywania głosów Demokratów, Republikanie zdecydowali się na uruchomienie skomplikowanego manewru proceduralnego zwanego uzgodnieniem budżetowym (reconciliation). Mechanizm ten pozwala na przegłosowanie ustaw finansowych zwykłą większością głosów do końca kadencji prezydenta, jednak wymaga absolutnej jedności wewnątrz klubu Republikanów oraz akceptacji ze strony senackiego parlamentarzysty, o co w obecnej sytuacji politycznej będzie niezwykle trudno. Spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson zapewnił, że niższa izba Kongresu przyjmie ustawę w każdym kształcie, w jakim ostatecznie wyjdzie ona z Senatu.

Related Articles

Back to top button