polityka

Atak na elektrownię atomową Barakah: Zjednoczone Emiraty Arabskie ogłaszają „czerwoną linię” na forum ONZ

 

Zjednoczone Emiraty Arabskie ostrzegły we wtorek Radę Bezpieczeństwa ONZ, że jakiekolwiek uderzenia w pokojowe obiekty nuklearne stanowią nieprzekraczalną „czerwoną linię”. Oświadczenie to padło podczas nadzwyczajnego posiedzenia zwołanego w Nowym Jorku na wniosek Bahrajnu, będącego reakcją na niedawny atak drona w bezpośrednim sąsiedztwie elektrowni jądrowej Barakah.

Ambasador ZEA przy ONZ, Mohamed Abushahab, stanowczo potępił ten bezprawny i niesprowokowany akt terrorystyczny. Ostrzegł, że brak zdecydowanej i solidarnej odpowiedzi społeczności międzynarodowej może doprowadzić do niebezpiecznego usankcjonowania i znormalizowania ataków na cywilną infrastrukturę atomową na świecie. Władze w Abu Zabi poinformowały, że uderzenie bezzałogowca wywołało pożar generatora elektrycznego znajdującego się poza wewnętrznym perymetrem bezpieczeństwa obiektu. Ogień został szybko opanowany, a sam incydent nie wpłynął na pracę reaktorów ani na poziom bezpieczeństwa radiologicznego. Elektrownia Barakah, która zapewnia do 25 procent zapotrzebowania na energię elektryczną w ZEA i generuje ponad 40 terawatogodzin prądu rocznie, pozostaje w pełni stabilna i bezpieczna. Dyplomata wskazał przy tym, że dron nadleciał z terytorium Iraku i był częścią szerszej, transgranicznej kampanii destabilizacyjnej prowadzonej przez Iran i powiązane z nim bojówki.

MAEA ostrzega przed globalną katastrofą radiologiczną
Szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA) Rafael Grossi określił atak jako powód do najwyższego niepokoju. Choć potwierdził, że wskaźniki promieniowania w regionie są w normie i nikt nie odniósł obrażeń, to dobitnie przedstawił Radzie Bezpieczeństwa ryzyko, jakie niesie za sobą naruszenie struktur czynnej elektrowni:

Zagrożenie skażeniem: Bezpośrednie trafienie w pracujący reaktor mogłoby doprowadzić do niekontrolowanego i masowego uwolnienia substancji radioaktywnych do środowiska.

Ryzyko stopienia rdzenia: Uszkodzenie zewnętrznych linii zasilających elektrownię w prąd niesie ryzyko awarii systemów chłodzenia, co w konsekwencji może doprowadzić do stopienia rdzenia reaktora.

Skutki społeczne: Scenariusz ten zmusiłby rządy do natychmiastowej ewakuacji ludności, nakazu schronienia w budynkach oraz masowej dystrybucji tabletek z jodkiem potasu na obszarze rozciągającym się w promieniu setek kilometrów.

Grossi przypomniał, że obiekty takie jak Barakah, Zaporoska Elektrownia Jądrowa czy irański Buszehr podlegają bezwzględnej ochronie na mocy międzynarodowego prawa humanitarnego. Zapowiedział też pilną podróż dyplomatyczną do Zatoki Perskiej w celu koordynacji działań kryzysowych.

Solidarność mocarstw i oskarżenia pod adresem Teheranu
Nadzwyczajna sesja w Nowym Jorku uwypukliła głębokie zaniepokojenie światowych potęg eskalacją konfliktów wymierzonych w infrastrukturę energetyczną na Bliskim Wschodzie. Ambasador Bahrajnu Jamal Fares Alrowaiei zauważył, że od lutego ataki ewoluowały w systematyczną i narastającą politykę uderzania w zakłady chemiczne, trasy morskie oraz obiekty cywilne w Arabii Saudyjskiej, Katarze, Kuwejcie, Jordanii, Bahrajnie i ZEA, co czyni z globalnych rynków paliwowych zakładnika regionalnej niestabilności.

Ambasador USA Mike Waltz stwierdził, że świat powinien być wdzięczny, iż tym razem nie doszło do stopienia reaktora i bezprecedensowego kryzysu humanitarno-ekologicznego. Otwarcie oskarżył Iran o próbę bezwzględnego wykorzystania cywilnej elektrowni jako broni i destabilizowanie regionu przy pomocy grup takich jak Hezbollah, Hamas czy Huti. Zdecydowany sprzeciw wobec ataków wyrazili również ambasador Rosji Wasilij Niebienzia, nazywając je kategorycznie niedopuszczalnymi, oraz przedstawiciele Francji, Grecji i Pakistanu. Z kolei ambasador Chin Fu Cong, sprawujący rotacyjną prezydencję w Radzie, określił uderzenie mianem nieodpowiedzialnego i wezwał do natychmiastowego zaprzestania wrogich działań zbrojnych, które zagrażają światowym szlakom handlowym, w tym strategicznej cieśninie Ormuz.

Related Articles

Back to top button