świata

Naczelny dowódca NATO: Sojusz nie planuje misji wojskowej w cieśninie Ormuz

 

Pakt Północnoatlantycki nie prowadzi obecnie żadnych prac planistycznych związanych z ewentualną operacją militarną w strategicznej cieśninie Ormuz, a podjęcie jakichkolwiek działań w tym rejonie wymagałoby uprzedniej decyzji politycznej wszystkich państw członkowskich. Oświadczenie to złożył we wtorek w Brukseli naczelny dowódca sił sojuszniczych NATO w Europie (SACEUR), amerykański generał lotnictwa Alexus Grynkewich, odnosząc się do zakulisowych nacisków ze strony niektórych członków paktu.

Dyplomaci podkreślają, że uruchomienie misji wymagałoby jednomyślnej zgody wszystkich 32 państw zrzeszonych w NATO. Choć oficjalny wniosek nie został jeszcze formalnie złożony, kilka krajów już teraz zasygnalizowało swój stanowczy sprzeciw. Generał Grynkewich wyjaśnił dziennikarzom, że w strukturach wojskowych najpierw musi pojawić się jasny kierunek polityczny, a dopiero potem ruszają oficjalne procedury planowania operacyjnego. Przyznał, że jako dowódca analizuje różne scenariusze rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie, jednak bez mandatu politycznego żadne wiążące plany nie powstają.

Głębokie podziały wewnątrz Sojuszu
Kryzys w cieśninie Ormuz rozpoczął się w lutym, kiedy to Iran zablokował ten kluczowy dla światowego handlu szlak morski w odpowiedzi na ataki militarne ze strony Stanów Zjednoczonych i Izraela. Paraliż drogi wodnej wywołał gwałtowny wzrost cen ropy naftowej, windowanie kosztów frachtu oraz kryzys w dostawach surowców. Prezydent USA Donald Trump ostro skrytykował europejskich członków NATO za niechęć do zaangażowania się w siłowe odblokowanie cieśniny.

Postawa ta wywołała jednak silny opór w Europie. Państwa europejskie stoją na stanowisku, że nie chcą zostać wciągnięte w wojnę z Iranem, która została rozpoczęta przez Waszyngton bez jakichkolwiek konsultacji z sojusznikami. Zamiast misji pod egidą NATO, Francja i Wielka Brytania podjęły inicjatywę budowy niezależnej koalicji państw chętnych. Jej celem miałoby być zabezpieczenie bezpiecznego tranzytu statków handlowych, ale dopiero po ustabilizowaniu sytuacji politycznej lub formalnym zakończeniu konfliktu zbrojnego.

Z informacji uzyskanych przez agencję Reuters od czterech niezależnych dyplomatów wynika, że wewnątrz NATO zarysował się wyraźny impas:

Zwolennicy interwencji: Część sojuszników uważa, że NATO jako potęga militarna dysponująca ogromnymi zdolnościami morskimi powinno aktywnie włączyć się w ochronę szlaku, by ratować globalną gospodarkę.

Przeciwnicy zaangażowania: Liczne kraje członkowskie kategorycznie odrzucają możliwość bezpośredniego udziału struktur NATO w tym regionie, argumentując to uzasadnioną obawą przed staniem się oficjalną stroną w krwawej wojnie z Iranem.

Eksperci i dyplomaci przewidują, że z powodu tak silnego oporu wewnętrznego oficjalna, jednolita misja wojskowa NATO w cieśninie Ormuz najprawdopodobniej nigdy nie powstanie.

Related Articles

Back to top button