Amerykańska piechota morska wkroczyła na pokład irańskiego tankowca w Zatoce Omańskiej
Żołnierze amerykańskiej piechoty morskiej przeprowadzili w środę operację wejścia na pokład komercyjnego tankowca M/T Celestial Sea, pływającego pod banderą Iranu. Incydent miał miejsce na wodach Zatoki Omańskiej, a powodem interwencji było uzasadnione podejrzenie próby złamania blokady morskiej nałożonej na Iran przez Waszyngton.
Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych (CENTCOM), które odpowiada za operacje wojskowe w tym regionie, poinformowało w oficjalnym komunikacie w mediach społecznościowych, że żołnierze z 31. Jednostki Ekspedycyjnej Piechoty Morskiej (31st MEU) desantowali się na deck statku z helikopterów. Po przeprowadzeniu szczegółowego przeszukania ładowni i upewnieniu się, że jednostka nie przewozi niedozwolonych materiałów, Amerykanie nakazali załodze natychmiastową zmianę kursu, po czym zwolnili statek. Choć w oficjalnych systemach nawigacyjnych jako port docelowy tankowca widniało Khor Fakkan w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, wywiad wojskowy USA ustalił, że jednostka w rzeczywistości zmierzała bezpośrednio do jednego z portów w Iranie.
Blokada morska i tło trwającego konfliktu
M/T Celestial Sea – jednostka o nośności ponad 11 tysięcy ton, uważana przez analityków za część tzw. irańskiej „floty cieni” służącej do omijania restrykcji – to co najmniej piąty statek komercyjny siłowo skontrolowany przez Amerykanów na Bliszonym Wschodzie od połowy kwietnia. To właśnie wtedy administracja prezydenta Donalda Trumpa zdecydowała o wprowadzeniu ścisłej blokady morskiej irańskich portów i linii brzegowej. Krok ten podjęto zaledwie kilka dni po wejściu w życie tymczasowego zawieszenia broni w wojnie USA i Izraela z Iranem, by za pomocą sankcji ekonomicznych zmusić Teheran do bezwarunkowego odblokowania strategicznej cieśniny Ormuz oraz do pełnego zaakceptowania amerykańskich warunków pokojowych.
Zgodnie z najnowszymi danymi przekazanymi przez CENTCOM, w wyniku rygorystycznego egzekwowania prawa blokadowego siły marynarki wojennej USA zmusiły już 91 statków handlowych do zmiany kursu w celu zapewnienia pełnej zgodności z amerykańskimi dekretami. Ponadto cztery inne jednostki, które stawiały czynny opór, zostały trwale unieruchomione. Irańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wielokrotnie potępiało te działania, nazywając amerykańskie operacje na wodach międzynarodowych nielegalnymi aktami piractwa i rażącym łamaniem prawa morza.
Napięcia na rynkach w przeddzień finału negocjacji
Środowy incydent wojskowy wydarzył się w paradoksalnym momencie, zaledwie dzień po tym, jak Donald Trump ogłosił czasowe wstrzymanie zmasowanych nalotów odwetowych na Iran z uwagi na postępy w tajnych rozmowach pokojowych. Prezydent USA ostrzegł jednak w środę wieczorem, że sytuacja znajduje się w „finałowej fazie” – albo obie strony podpiszą ostateczne porozumienie w ciągu najbliższych dni, albo Waszyngton uderzy w Teheran „jeszcze mocniej”.
Tymczasem przedłużający się paraliż żeglugi w Zatoce Perskiej wywołuje ogromną nerwowość na światowych rynkach paliwowych i winduje ceny benzyny w Stanach Zjednoczonych. Pentagon oszacował niedawno, że z powodu irańskiej blokady cieśniny Ormuz oraz amerykańskiej kontrblokady, w rejonie Zatoki Perskiej uwięzionych pozostaje obecnie około 1550 statków handlowych należących do 87 państw. Sytuacja ta staje się poważnym obciążeniem politycznym dla Partii Republikańskiej Donalda Trumpa przed zbliżającymi się listopadowymi wyborami parlamentarnymi do Kongresu.



