Chiny żądają od USA zaprzestania używania „sądowego biczowania” przeciwko Kubie
Rząd Chin oficjalnie potępił działania Stanów Zjednoczonych i wezwał Waszyngton do natychmiastowego zaprzestania stosowania „sądowego oraz sankcyjnego biczowania” wobec Kuby. Reakcja Pekinu jest bezpośrednią odpowiedzią na decyzję amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości o postawieniu w stan oskarżenia byłego kubańskiego przywódcy, 94-letniego Raúla Castro, pod zarzutem morderstwa.
Oficjalne oskarżenia wobec wieloletniego komunistycznego lidera, ogłoszone przez amerykańską prokuraturę federalną, wywołały falę międzynarodowych spekulacji. Eksperci i dyplomaci oceniają ten krok jako czytelną zapowiedź dążeń administracji prezydenta Donalda Trumpa do ostatecznego obalenia socjalistycznego rządu w Hawanie. Rzecznik chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Guo Jiakun, oświadczył podczas czwartkowego briefingu prasowego, że Pekin kategorycznie sprzeciwia się zewnętrznej ingerencji w wewnętrzne sprawy innych państw, deklarując jednocześnie pełne poparcie dla ochrony suwerenności i narodowej godności Kuby. Zażądał również od Waszyngtonu porzucenia permanentnego posługiwania się groźbami użycia siły militarnej na arenie międzynarodowej.
Zarzuty po trzydziestu latach: Sprawa zestrzelenia samolotów
Raúl Castro to młodszy brat Fidela Castro, legendarnego przywódcy kubańskiej rewolucji z 1959 roku. Postawione mu przez USA zarzuty dotyczą tragicznych wydarzeń z 24 lutego 1996 roku, kiedy kubańskie myśliwce wojskowe zestrzeliły nad Cieśniną Florydzką dwa cywilne, nieuzbrojone samoloty Cessna. Maszyny należały do emigracyjnej organizacji „Bracia na Ratunek” (Brothers to the Rescue) z siedzibą w Miami, która zajmowała się m.in. poszukiwaniem na morzu uchodźców uciekających z wyspy. W wyniku ataku zginęło czterech pilotów, w tym trzech posiadających obywatelstwo USA.
Amerykański Departament Sprawiedliwości, reprezentowany przez pełniącego obowiązki prokuratora generalnego Todda Blanche’a, unieważnił dotychczasowe akta i przedstawił rozszerzony akt oskarżenia. Wskazano w nim, że Raúl Castro – pełniąc w 1996 roku funkcję ministra obrony Kuby – znajdował się na samym szczycie wojskowego łańcucha dowodzenia i brał bezpośredni udział w zaplanowaniu oraz wydaniu rozkazu zniszczenia maszyn poza przestrzenią powietrzną Kuby. Wraz z nim oskarżono pięciu innych wysokich rangą przedstawicieli ówczesnego reżimu. Oficjalna lista zarzutów obejmuje:
Cztery akty morderstwa.
Spisek w celu zabójstwa obywateli Stanów Zjednoczonych.
Celowe zniszczenie statków powietrznych.
Presja polityczna i reakcja Hawany
Prezydent Donald Trump entuzjastycznie przyjął informację o ogłoszeniu aktu oskarżenia, nazywając ten dzień wielkim momentem w walce o sprawiedliwość, choć jednocześnie tonował nastroje dotyczące natychmiastowej interwencji wojskowej na samej wyspie. Kubańska gospodarka od wielu miesięcy znajduje się w głębokim kryzysie strukturalnym, spowodowanym w dużej mierze przez wprowadzoną przez Biały Dom rygorystyczną blokadę dostaw ropy naftowej.
Obecny prezydent Kuby, Miguel Díaz-Canel, kategorycznie odrzucił amerykańskie oskarżenia, określając je mianem taniego teatru politycznego. Zarzucił administracji Trumpa bezczelne kłamstwa oraz cyniczne manipulowanie tragicznymi wydarzeniami sprzed trzydziestu lat w celu stworzenia sztucznego pretekstu pod przyszłą inwazję zbrojną. Z kolei politolodzy zwracają uwagę, że moment odtajnienia dokumentów sądowych ma ogromne znaczenie polityczne i symboliczne – nastąpił dokładnie w rocznicę proklamowania niepodległości Kuby w 1902 roku, stając się jednocześnie politycznym ukłonem Donalda Trumpa i sekretarza stanu Marco Rubio wobec silnie prawicowego, antykastrowskiego elektoratu kubańskiego w południowej Florydzie.



