Rada Bezpieczeństwa ONZ wezwana do wywarcia presji na Hamas w sprawie rozbrojenia
Wysoki przedstawiciel Rady Pokoju do spraw Strefy Gazy, Nikołaj Mładenow, zaapelował w czwartek do Rady Bezpieczeństwa ONZ o wykorzystanie wszelkich dostępnych środków w celu zmuszenia Hamasu do złożenia broni. Doświadczony bułgarski dyplomata, stojący na czele międzynarodowego organu powołanego przez prezydenta USA Donalda Trumpa, ostrzegł, że każdy kolejny akt przemocy na terytorium palestyńskim grozi całkowitym zerwaniem wynegocjowanego pod egidą Waszyngtonu rozejmu.
Wystąpienie Mładenowa było rozwinięciem pierwszego oficjalnego raportu Rady Pokoju, który powstał sześć miesięcy po przyjęciu przez ONZ rezolucji numer 2803, zatwierdzającej amerykański plan pokojowy. W dokumencie jednoznacznie wskazano, że kluczową barierą dla pełnej implementacji porozumienia pozostaje kategoryczna odmowa Hamasu w kwestii poddania się weryfikowalnej demilitaryzacji, zrzeczenia się siłowej kontroli nad enklawą oraz uniemożliwianie powołania tam struktur cywilnej administracji przejściowej.
Zasada wzajemności i warunki 15-punktowej mapy drogowej
Przedstawiona przez Mładenowa i kraje gwarantujące rozejm – Egipt, Katar, Turcję oraz USA – nowa, 15-punktowa mapa drogowa opiera się na ścisłej zasadzie wzajemności. Każde konkretne ustępstwo jednej ze stron ma automatycznie uruchamiać zobowiązania drugiego podmiotu. Dyplomata szczegółowo wyjaśnił mechanizm planowanego rozbrojenia, próbując rozwiać obawy palestyńskich frakcji:
Etapowość procesu: Wycofywanie uzbrojenia nie nastąpi natychmiast ani jednostronnie. Proces ten ma mieć charakter stopniowy, sekwencyjny i ściśle określony w czasie według ustalonego harmonogramu.
Przeznaczenie broni: Zapasy militarne konfiskowane Hamasowi oraz innym radykalnym bojówkom nie zostaną przekazane Izraelowi. Broń ma trafić bezpośrednio pod kontrolę Narodowego Komitetu ds. Administracji Gazy – palestyńskiego, technokratycznego organu powołanego do zarządzania cywilną strefą przejściową.
Rola sił międzynarodowych: Całą operację demilitaryzacji oraz późniejszego wycofywania izraelskich oddziałów wojskowych mają wspierać i weryfikować Międzynarodowe Siły Stabilizacyjne.
Mładenow mocno akcentował, że bez całkowitego rozbrojenia bojówek niemożliwe będzie rozpoczęcie masowej odbudowy Strefy Gazy, w której około 80–85 procent całej infrastruktury mieszkaniowej i publicznej leży w gruzach. Pieniądze z międzynarodowych funduszy pomocowych nie zostaną uruchomione, dopóki na ulicach miast będą stacjonować nielegalne milicje.
Oskarżenia pod adresem Izraela i sprzeciw Hamasu
Mimo mocnego uderzenia w Hamas, wysoki przedstawiciel Rady Pokoju bardzo wyraźnie zaznaczył, że Izrael również musi bezwzględnie wywiązywać się ze swoich zobowiązań wynikających z październikowego zawieszenia broni. Mładenow skrytykował Tel Awiw za powtarzające się przypadki zabójstw Palentyńczyków oraz za utrzymywanie rygorystycznych restrykcji, które wciąż poważnie blokują swobodny napływ kluczowej pomocy humanitarnej dla ponad miliona koczujących w namiotach uchodźców.
Kierownictwo Hamasu natychmiast wydało oficjalne oświadczenie, w którym ostro skrytykowało raport Rady Pokoju. Islamskie ugrupowanie zarzuciło autorom dokumentu stronniczość oraz ignorowanie faktu, że Izrael systematycznie łamie warunki zawieszenia broni. Hamas konsekwentnie odmawia rozpoczęcia rozbrojenia, dopóki armia izraelska nie wycofa swoich sił z terytorium enklawy. Warto zauważyć, że od momentu wejścia w życie rozejmu, izraelskie wojsko sukcesywnie rozszerzało swoje strefy operacyjne i obecnie kontroluje już około 60 procent terytorium Strefy Gazy.
Mładenow podsumował, że odrzucenie zaproponowanej mapy drogowej skaże Strefę Gazy na trwały, permanentny podział. W czarnym scenariuszu Hamas utrzyma militarną kontrolę nad niespełna połową terytorium strefy, na której stłoczonych zostanie dwa miliony Palestyńczyków pozbawionych pracy, prądu, czystej wody i jakichkolwiek perspektyw na przyszłość dla swoich dzieci. Zdaniem bułgarskiego dyplomaty, przed obiema stronami stoi dziś wyłącznie zero-jedynkowy wybór między powolną degradacją a nowym początkiem dla Bliskiego Wschodu.



