świata

Republikanie wstrzymują głosowanie nad rezolucją w sprawie wojny z Iranem. Unik przed porażką w Kongresie

 

Liderzy Partii Republikańskiej w Izbie Reprezentantów podjęli w czwartek decyzję o nagłym wycofaniu z porządku obrad projektu rezolucji, która miała zmusić prezydenta Donalda Trumpa do wycofania amerykańskich sił zbrojnych z wojny z Iranem. Decyzja o odwołaniu głosowania zapadła w ostatniej chwili, gdy stało się jasne, że Demokraci zgromadzili wystarczającą większość, by przy poparciu części rozłamowców z GOP przegłosować ustawę ograniczającą uprawnienia wojenne Białego Domu. Głosowania zostały przesunięte na czerwiec.

Anulowanie debaty w izbie niższej nastąpiło zaledwie dwa dni po tym, jak analogiczna uchwała antywojenna przeszła pomyślnie przez pierwsze procedury w Senacie, gdzie czterech senatorów republikańskich zagłosowało ramię w ramię z Demokratami. Sytuacja ta obnaża głębokie pęknięcie wewnątrz samej Partii Republikańskiej oraz systematyczny spadek poparcia w Kongresie dla konfliktu, który Donald Trump rozpoczął ponad dwa miesiące temu bez formalnej zgody parlamentu. Sponsor projektu, demokratyczny deputowany Gregory Meeks, ostro skrytykował ruch prawicy, oskarżając ją o tchórzostwo i uprawianie cynicznych gier politycznych w obliczu zagrożenia życia amerykańskich żołnierzy.

Narastająca frustracja na Kapitolu: Droga ropa i rygorystyczne prawo
Cierpliwość amerykańskich ustawodawców wyczerpuje się z powodu przedłużającego się pata militarnego. Blokada cieśniny Ormuz przez Iran sparaliżowała globalną żegłobę komercyjną i doprowadziła do drastycznego wzrostu cen paliw na stacjach w USA – średnia krajowa cena galonu benzyny wzrosła do poziomu 4,53 dolara.

Wielu kongresmenów, w tym Republikanie tacy jak Brian Fitzpatrick, stoi na stanowisku, że administracja Trumpa złamała prawo krajowe. Zgodnie z ustawą o uprawnieniach wojennych z 1973 roku (War Powers Resolution), prezydent ma dokładnie 60 dni na prowadzenie operacji militarnych bez zgody parlamentu. Po upływie tego terminu Kongres musi oficjalnie wypowiedzieć wojnę lub wydać specjalną autoryzację na użycie siły (AUMF) – w przeciwnym razie wojska muszą zostać wycofane. Ponieważ termin ten bezpowrotnie minął, opozycja zyskała poparcie zmęczonych konfliktem konserwatystów. Nawet deputowany Jared Golden, jedyny Demokrata, który dotychczas popierał działania militarne, zapowiedział zmianę frontu i głosowanie przeciwko prezydentowi.

Spór o konstytucyjność i groźby Trumpa
Biały Dom próbuje odpierać te zarzuty, forsując narrację, że zapisy z 1973 roku przestały obowiązywać w momencie wejścia w życie kwietniowego zawieszenia broni. Jednocześnie Donald Trump wykazuje skrajnie nieprzewidywalną postawę – w mediach społecznościowych ujawnił, że w tym tygodniu o mały włos nie wydał rozkazu ponownego, zmasowanego uderzenia na Iran, wstrzymując się jedynie na prośbę sojuszników z Zatoki Perskiej prowadzących negocjacje. Prezydent wezwał dowódców wojskowych do stałej gotowości do przeprowadzenia pełnoskalowego ataku odwetowego, jeśli Teheran nie przyjmie amerykańskich warunków.

Sytuacja ta budzi coraz większą irytację nawet wśród jastrzębi w Kongresie. Republikański senator Thom Tillis otwarcie nazwał działania sekretarza obrony Pete’a Hegsetha przejawem niekompetencji. Z kolei demokratyczna senator Tammy Duckworth, weteranka wojny w Iraku, określiła całą kampanię Trumpa mianem strategicznego błędu, który doprowadził jedynie do radykalizacji nowych władz w Teheranie i odcięcia kluczowych szlaków morskich.

Mimo to, część lojalnych wobec Trumpa liderów, jak przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Izby Brian Mast, broni twardego stanowiska prezydenta, twierdząc, że USA nie mogą pozostawiać irańskich ataków bez bezpośredniej odpowiedzi militarnej. Jeśli rezolucja dwuizbowa (concurrent resolution) ostatecznie przejdzie w czerwcu przez cały Kongres, wejdzie w życie bez podpisu prezydenta, co doprowadzi do bezprecedensowego starcia konstytucyjnego o to, kto ma ostateczną władzę nad armią. Donald Trump już teraz zapowiada, że uzna prawo z 19Vietnamu za całkowicie niekonstytucyjne.

Related Articles

Back to top button