Izraelski atak w dolinie Bekaa: jedna ofiara śmiertelna mimo rozejmu
Izraelski atak w libańskim regionie Bekaa zabił w środę jedną osobę i ranił dwie inne, poinformowały libańskie media państwowe. Do incydentu doszło mimo obowiązującego zawieszenia broni między Izraelem a wspieranym przez Iran Hezbollahem. Według państwowej Narodowej Agencji Informacyjnej (NNA), atak został przeprowadzony przez „wrogi dron” o świcie na obrzeżach miejscowości Al-Jabur w Zachodniej Bekaa.
Izraelska armia oświadczyła, że nie posiada informacji o przeprowadzeniu uderzenia w dolinie Bekaa w środę rano. Incydent ten wpisuje się jednak w serię wzajemnych oskarżeń o łamanie rozejmu, który wszedł w życie w ubiegły piątek. We wtorek Hezbollah poinformował o wystrzeleniu rakiet i dronów w stronę północnego Izraela w odpowiedzi na „rażące” naruszenia zawieszenia broni, które według grupy obejmowały ataki na cywilów oraz niszczenie domów i wiosek.
Działania wojskowe w strefie okupowanej
Mimo formalnego wstrzymania ognia, sytuacja na południu Libanu pozostaje niestabilna. NNA podała w środę informacje o trwającym izraelskim ostrzale artyleryjskim oraz wyburzeniach w miastach na południu kraju, które obecnie znajdują się pod okupacją sił Izraela. Żołnierze izraelscy pozostają aktywni w pasie przygranicznym, a minister obrony Israel Katz podkreślił w niedzielę, że armia użyje „pełnej siły”, jeśli poczuje się zagrożona.
Izraelska operacja militarna w Libanie, rozpoczęta po przystąpieniu Hezbollahu do wojny regionalnej 2 marca, doprowadziła do ogromnych zniszczeń w całym kraju. Obecny rozejm daje Izraelowi prawo do działania przeciwko „planowanym, nieuchronnym lub trwającym atakom”, co strona izraelska często wykorzystuje jako uzasadnienie dla uderzeń prewencyjnych. Z kolei Hezbollah twierdzi, że jego działania mają charakter wyłącznie defensywny i są reakcją na agresję okupanta.
Kruchość zawieszenia broni
Eksperci wskazują, że brak jasnych mechanizmów weryfikacji naruszeń sprawia, iż rozejm jest skrajnie podatny na eskalację. Ataki w głębi terytorium Libanu, takie jak ten w dolinie Bekaa, są postrzegane przez Bejrut jako przekroczenie ustalonych granic zawieszenia broni, które miało objąć całe terytorium kraju. Zwiększona aktywność dronów zwiadowczych i uderzeniowych nad Libanem dodatkowo potęguje napięcie wśród ludności cywilnej, która zaczęła powracać do swoich zniszczonych domów.
Czwartkowe rozmowy dyplomatyczne, które mają odbyć się przy mediacji USA, są obecnie jedyną nadzieją na uszczelnienie warunków rozejmu. Jeśli jednak incydenty zbrojne w dolinie Bekaa i na południu kraju będą się powtarzać, powrót do pełnoskalowych działań wojennych może nastąpić jeszcze przed końcem bieżącego tygodnia.



