„Wybierzcie rozmowy, nie wojnę”. Prezydent Libanu apeluje bezpośrednio do Izraela
Prezydent Libanu Joseph Aoun wystosował rzadki, bezpośredni apel do rządu i obywateli Izraela, wzywając do powrotu do stołu negocjacyjnego i zakończenia wyniszczającej wojny. W wywiadzie dla stacji CNN ostrzegł, że rozwiązanie militarne nigdy nie zapewni Izraelowi trwałego bezpieczeństwa.
„Jesteśmy gotowi, chcemy tego i jesteśmy zaangażowani. A wy? Jeśli tak, usiądźmy i porozmawiajmy” – oświadczył Aoun.
Rząd Libanu prowadzi obecnie bezpośrednie rozmowy z Izraelem pod egidą Waszyngtonu, których celem jest całkowite zaprzestanie działań wojennych. Dzieje się to pomimo ostrego sprzeciwu ze strony Hezbollahu – zbrojnego ugrupowania, które regularnie ściera się z izraelskimi wojskami na południu kraju.
Pakt o nieagresji zamiast pełnego pokoju
Prezydent Aoun kategorycznie wykluczył możliwość spotkania z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu przed formalnym wypracowaniem porozumienia kończącego wojnę. Sprecyzował również, że ewentualny układ nie będzie pełnoprawnym traktatem pokojowym, a jedynie paktem o nieagresji.
Liban zamierza postępować zgodnie z Arabską Inicjatywą Pokojową z 2002 roku, która oferuje normalizację stosunków świata arabskiego z Izraelem w zamian za utworzenie niepodległego państwa palestyńskiego i wycofanie się Izraela z terytoriów okupowanych. Aoun zaznaczył jednak, że proces ten musi odbywać się stopniowo.
Dramatyczny bilans konfliktu i krytyka Iranu
Wojna, która wybuchła 2 marca po ostrzale przeprowadzonym przez Hezbollah w geście solidarności z Teheranem, doprowadziła do katastrofy humanitarnej:
Ofiary i uchodźcy: W wyniku izraelskich nalotów i operacji lądowych w Libanie zginęło ponad 3600 osób, a ponad milion zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.
Kruchy rozejm: Choć Stany Zjednoczone ogłosiły zawieszenie broni 16 kwietnia, walki nie ustały. Władze w Bejrucie oskarżają Izrael o przeprowadzenie blisko 3500 uderzeń lotniczych od momentu ogłoszenia formalnego rozejmu.
Sytuację drastycznie zaostrzyły niedzielne bombardowania południowych przedmieść Bejrutu, będące odwetem za ogień Hezbollahu. Doprowadziły one do 24-godzinnej, bezpośredniej wymiany ciosów rakietowych między Iranem a Izraelem.
W rozmowie z CNN prezydent Aoun nie szczędził mocnych słów pod adresem Teheranu. Podkreślił, że Liban dąży do relacji z Iranem opartych na wzajemnym szacunku i nieingerencji w sprawy wewnętrzne, dodając, że obywatele Libanu giną obecnie w imię interesów Teheranu. Oskarżył również irańskie władze o bezwzględne traktowanie Libanu jako karty przetargowej w ich własnych negocjacjach ze Stanami Zjednoczonymi.



