świata

Wojna z Iranem napędza zamówienia dla amerykańskich gigantów zbrojeniowych

 

Amerykańskie koncerny obronne raportują gwałtowny wzrost popytu na sprzęt wojskowy, wywołany trwającym konfliktem na Bliskim Wschodzie. Wyniki finansowe przedstawione we wtorek sygnalizują, że rok 2026 będzie kolejnym okresem silnego wzrostu dla branży, po rekordowym roku 2025. Oprócz wojny z Iranem, na dynamikę zamówień wpływają kontynuowane konflikty w Gazie i na Ukrainie, naruszenia europejskiej przestrzeni powietrznej przez Rosję oraz napięcia na Morzu Czerwonym i wokół Tajwanu.

W obliczu rosnących niepokojów geopolitycznych, rządy na całym świecie zwiększają wydatki na zbrojenia. Państwa zaangażowane w konflikty muszą uzupełniać zapasy amunicji i modernizować park maszynowy, co przekłada się na rekordowe portfele zamówień takich gigantów jak RTX, Northrop Grumman czy GE Aerospace. Dyrektor generalny RTX, Chris Calio, poinformował podczas rozmowy z analitykami, że firma ściśle współpracuje z Pentagonem w celu radykalnego przyspieszenia produkcji systemów rakietowych.

Kluczowe systemy i rozbudowa potencjału
W ostatnich miesiącach władze USA ogłosiły szereg nowych umów mających na celu zwiększenie produkcji kluczowych systemów uzbrojenia. Priorytetem stały się:

Pociski manewrujące Tomahawk: Niezbędne do precyzyjnych uderzeń na cele strategiczne.

Systemy Patriot i GEM-T: Kluczowe dla zintegrowanej obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej.

Zaawansowane technologie przechwytujące: Mające na celu neutralizację ewoluujących zagrożeń ze strony dronów i rakiet balistycznych.

Jednostka Raytheon, należąca do RTX, realizuje obecnie pięć przełomowych kontraktów z Pentagonem, uznanych za fundamentalne dla bezpieczeństwa narodowego. Firma zainwestowała już blisko 900 milionów riali saudyjskich w rozbudowę swoich mocy produkcyjnych, aby sprostać ogromnemu zapotrzebowaniu zarówno ze strony USA, jak i sojuszników międzynarodowych.

Dynamika rynku i „Arsenał Wolności”
Northrop Grumman w ciągu ostatnich dwóch lat otworzył 20 nowych zakładów produkcyjnych na terenie Stanów Zjednoczonych. Dyrektor generalna Kathy Warden podkreśliła, że konflikt z Iranem stworzył niespotykane wcześniej poczucie pilności w dostarczaniu systemów uzbrojenia. Podobne nastroje panują w GE Aerospace, które zbudowało silną pozycję dostarczając silniki do maszyn wojskowych, choć firma odnotowała spadek w segmencie cywilnym ze względu na ograniczenie ruchu lotniczego na Bliskim Wschodzie.

Amerykańska administracja planuje bezprecedensowe wsparcie dla sektora obronnego. Budżet prezydenta Donalda Trumpa na rok fiskalny 2027 przewiduje wydatki na obronność w wysokości 1,5 biliona riali saudyjskich. Podsekretarz obrony Jules Hurst opisał te plany jako inwestycję pokoleniową w „Arsenał Wolności”. Zakładany wzrost o 42 procent ma na celu nie tylko zwiększenie produkcji głównego uzbrojenia, ale także wzmocnienie łańcuchów dostaw i wsparcie tysięcy małych i średnich przedsiębiorstw działających w branży zbrojeniowej.

W nadchodzących dniach swoje wyniki finansowe przedstawią kolejni gracze: Boeing oraz Lockheed Martin. Analitycy spodziewają się, że utrzymają oni optymistyczne prognozy, biorąc pod uwagę, że konflikt na Bliskim Wschodzie i jego skutki prawdopodobnie utrzymają się przez cały nadchodzący rok, wymuszając dalszą mobilizację amerykańskiego przemysłu obronnego.

Related Articles

Back to top button