USA zapraszają Putina na szczyt G20 w Miami; Trump wątpi w jego przyjazd
Stany Zjednoczone skierują oficjalne zaproszenie do prezydenta Rosji Władimira Putina na grudniowy szczyt G20 w Miami, poinformował w czwartek wysoki rangą urzędnik administracji USA. Decyzja ta oznacza znaczące złagodzenie międzynarodowej izolacji rosyjskiego przywódcy, który od czasu inwazji na Ukrainę w 2022 roku był unikany przez większość zachodnich liderów. Gospodarzem tegorocznego spotkania 20 największych gospodarek świata są Stany Zjednoczone, a prezydent Donald Trump zapowiedział zorganizowanie widowiskowego wydarzenia na Florydzie.
Mimo formalnego zaproszenia, sam Donald Trump wyraził wątpliwość, czy rosyjski prezydent zdecyduje się na przyjazd do Miami. Zapytany o tę kwestię przez reporterów, prezydent przyznał, że nie jest pewien planów swojego odpowiednika. Zaznaczył jednak, że popiera obecność Putina na szczycie, argumentując, że jego udział mógłby być „bardzo pomocny” w rozwiązaniu bieżących problemów globalnych. Trump ponownie skrytykował również decyzję byłej administracji o usunięciu Rosji z grupy G8 w 2014 roku, nazywając to działanie obraźliwym dla Moskwy.
Strategia dyplomatyczna Trumpa wobec Rosji
Od czasu powrotu do Białego Domu w ubiegłym roku, Donald Trump podejmuje próby odmrożenia relacji z Kremlem, dążąc do zakończenia wojny na Ukrainie. Choć początkowo obiecywał rozwiązanie konfliktu w 24 godziny, dotychczasowe starania nie przyniosły przełomowych rezultatów, mimo kilku rund rozmów między Moskwą a Kijowem. Trump wielokrotnie obarczał winą za brak postępów prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, krytykując go za odmowę ustępstw terytorialnych na rzecz Rosji.
Zaproszenie na szczyt w Miami jest kontynuacją polityki otwarcia, którą Trump zainicjował w sierpniu ubiegłego roku, przyjmując Putina na Alasce. Był to pierwszy raz od wybuchu wojny, kiedy rosyjski lider postawił stopę na zachodniej ziemi. Administracja Trumpa liczy na to, że bezpośredni dialog podczas G20 może stać się katalizatorem dla ostatecznego porozumienia pokojowego, nawet jeśli wiąże się to ze złamaniem międzynarodowego bojkotu rosyjskiego dyplomaty.
Przeszkody prawne i logistyczne
Mimo zaproszenia „na najwyższym szczeblu”, o którym informowały rosyjskie agencje państwowe, Kreml nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji. Rzecznik Dmitrij Pieskow oświadczył w Moskwie, że żadne rozstrzygnięcia w tej sprawie nie zapadły. Kluczowym wyzwaniem pozostaje nakaz aresztowania wydany przez Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK) w 2023 roku, który sprawił, że Putin unika podróży do krajów zobowiązanych do jego zatrzymania.
Stany Zjednoczone nie są stroną statutu MTK, a sam Donald Trump aktywnie sprzeciwiał się działaniom tego trybunału. Daje to Putinowi teoretyczne gwarancje bezpieczeństwa na terytorium USA, których nie mógłby oczekiwać w większości stolic europejskich. Władimir Putin nie uczestniczył w szczycie G20 od 2019 roku – najpierw z powodu pandemii koronawirusa, a później w związku z izolacją wynikającą z prowadzonej wojny. Szczyt w Miami, zaplanowany na 14-15 grudnia, może stać się najbardziej kontrowersyjnym spotkaniem w historii tej grupy.



