Trzeci lotniskowiec USA przybył na Bliski Wschód
Lotniskowiec USS George H.W. Bush dotarł do regionu Bliskiego Wschodu, o czym poinformowała w czwartek amerykańska armia. Tym samym liczba potężnych amerykańskich okrętów wojennych operujących w tym zapalnym rejonie wzrosła do trzech. Dowództwo Centralne USA (CENTCOM), odpowiedzialne za operacje na Bliskim Wschodzie, opublikowało w serwisie X informację, że jednostka znajduje się obecnie na Oceanie Indyjskim w obszarze odpowiedzialności CENTCOM.
Pojawienie się trzeciego lotniskowca zbiega się w czasie z trwającym od ponad dwóch tygodni zawieszeniem broni. Rozejm ten wstrzymał niszczycielską kampanię powietrzną prowadzoną przez siły USA i Izraela przeciwko Iranowi, która rozpoczęła się pod koniec lutego bieżącego roku. Obecność tak znacznych sił morskich jest interpretowana jako demonstracja gotowości do natychmiastowego wznowienia operacji w przypadku załamania się rozmów dyplomatycznych.
Rozmieszczenie sił morskich w regionie
Oprócz jednostki George H.W. Bush, na kluczowych akwenach operują dwa inne lotniskowce:
USS Gerald R. Ford: Największy lotniskowiec świata znajduje się obecnie na Morzu Czerwonym. Okręt powrócił do służby po krótkiej przerwie na naprawy w Chorwacji, które były konieczne po pożarze w pralni na pokładzie w połowie marca.
USS Abraham Lincoln: Jednostka ta również operuje w regionie Bliskiego Wschodu, uzupełniając amerykańską obecność wojskową.
Każdy z wymienionych lotniskowców przemieszcza się w asyście licznej grupy wsparcia, w skład której wchodzą niszczyciele, krążowniki oraz okręty podwodne. Taka koncentracja siły ognia ma na celu nie tylko odstraszanie, ale również zabezpieczenie strategicznych szlaków handlowych, które od marca pozostają pod stałym zagrożeniem ze strony sił irańskich.
Kontekst długoterminowych misji
Lotniskowiec USS Gerald R. Ford znajduje się na morzu od ponad 10 miesięcy. W trakcie tego przedłużonego rejsu brał udział w operacjach na Karaibach, gdzie amerykańskie siły przeprowadzały uderzenia na łodzie przemytników narkotyków, przejmowały tankowce objęte sankcjami oraz brały udział w działaniach wymierzonych w administrację wenezuelskiego lidera Nicolasa Maduro.
Obecne przesunięcie sił na Ocean Indyjski i Morze Czerwone pokazuje priorytety Waszyngtonu, który mimo trwającego zawieszenia broni, wzmacnia „żelazny pierścień” wokół Iranu. Eksperci wojskowi wskazują, że trzy grupy uderzeniowe lotniskowców dają Stanom Zjednoczonym zdolność do prowadzenia ciągłych operacji lotniczych bez przerw na tankowanie czy odpoczynek załóg, co jest kluczowe w obliczu niepewnych rokowań pokojowych w Islamabadzie.



