Biznes

Trump grozi Starmerowi „wielkim cłem” za podatek technologiczny

 

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział nałożenie wysokich ceł na Wielką Brytanię, jeśli premier Keir Starmer nie wycofa się z podatku od usług cyfrowych, poinformował w piątek dziennik The Telegraph. W wywiadzie dla gazety amerykański przywódca określił brytyjską daninę jako niesprawiedliwą i wymierzoną bezpośrednio w amerykańskie giganty technologiczne. „Nie podoba mi się, gdy biorą na cel amerykańskie firmy, ponieważ w zasadzie mówimy o naszych wspaniałych amerykańskich przedsiębiorstwach i najważniejszych firmach na świecie” – zadeklarował Trump.

Prezydent ostrzegł Londyn przed konsekwencjami utrzymywania obecnych przepisów, sugerując, że odpowiedź Waszyngtonu będzie szybka i bolesna dla brytyjskiej gospodarki. „Przyglądamy się temu i możemy bardzo łatwo na to zareagować, po prostu nakładając wielkie cło na Wielką Brytanię. Więc lepiej niech uważają. Jeśli nie zrezygnują z tego podatku, prawdopodobnie nałożymy na nich duże cło” – dodał Trump, cytowany przez brytyjski dziennik.

Spór o podatek od usług cyfrowych
Wielka Brytania wprowadziła dwuprocentowy podatek od usług cyfrowych w 2020 roku. Danina ta uderza w przychody gigantów takich jak Apple, Google (Alphabet) oraz Meta. Choć rozwiązanie to zostało wdrożone jeszcze przez konserwatywny rząd, spotkało się z krytyką zarówno ze strony administracji Donalda Trumpa, jak i jego poprzednika Joe Bidena. Waszyngton konsekwentnie stoi na stanowisku, że podatek ten ma charakter dyskryminujący wobec amerykańskiego sektora technologicznego.

Wielka Brytania broni swojego stanowiska, argumentując, że podatek jest niezbędny, aby zapewnić sprawiedliwe opodatkowanie zysków generowanych przez firmy cyfrowe na jej terytorium. Spór ten wpisuje się w szerszy międzynarodowy konflikt dotyczący reformy globalnego systemu podatkowego, nad którą pracują państwa zrzeszone w OECD. Trump jednak preferuje rozwiązania bilateralne i bezpośrednią presję handlową zamiast wielostronnych negocjacji.

Dyplomatyczne tło i wizyta królewska
Ostre komentarze Donalda Trumpa pojawiają się w niezwykle delikatnym momencie dla relacji brytyjsko-amerykańskich. W przyszłym tygodniu planowana jest wizyta brytyjskiego króla Karola III w Stanach Zjednoczonych. Groźby prezydenta USA kładą się cieniem na przygotowania do tego wydarzenia, które miało służyć wzmocnieniu „specjalnych relacji” między oboma krajami po powrocie Trumpa do Białego Domu.

Eksperci ds. handlu wskazują, że nałożenie ceł mogłoby uderzyć w kluczowe brytyjskie towary eksportowe, takie jak whisky, samochody czy produkty przemysłu lotniczego. Dla rządu Keira Starmera, który obiecywał stabilizację gospodarki i wzrost gospodarczy, konflikt handlowy z największym partnerem spoza Unii Europejskiej byłby poważnym wyzwaniem politycznym i ekonomicznym. Londyn musi teraz zdecydować, czy zaryzykuje utratę wpływów z podatku cyfrowego, czy też wejdzie w otwartą wojnę celną z Waszyngtonem.

Related Articles

Back to top button