USA nakładają sankcje na aktywistów z flotylli do Gazy i oskarżają ich o wspieranie Hamasu
Stany Zjednoczone nałożyły we wtorek sankcje gospodarcze na cztery osoby powiązane z międzynarodową flotyllą humanitarną płynącą do Strefy Gazy. Waszyngton oficjalnie oskarżył aktywistów o działalność „proterrorystyczną” oraz próbę sabatowania procesu pokojowego. Decyzja ta zapadła zaledwie dzień po tym, jak izraelska marynarka wojenna przejęła na wodach międzynarodowych statki należące do koalicji „Global Sumud”, które wypłynęły z Turcji z zamiarem dostarczenia pomocy humanitarnej i przełamania morskiej blokady palestyńskiej enklawy. premier Izraela Benjamin Netanjahu określił tę misję jako „złośliwą intrygę” mającą na celu wsparcie struktur Hamasu.
Sekretarz Skarbu USA Scott Bessent ostro skrytykował inicjatywę aktywistów, nazywając ją absurdalną próbą podważenia sukcesów administracji prezydenta Donalda Trumpa na rzecz wypracowania trwałego pokoju w regionie. Choć formalnie w Strefie Gazy obowiązuje zawieszenie broni, izraelskie operacje wojskowe są kontynuowane, a Organizacja Narodów Zjednoczonych alarmuje, że sytuacja humanitarna ludności cywilnej wciąż ma charakter katastrofalny.
Zarzuty o tworzenie fasadowych organizacji
Amerykańskie władze argumentują, że ukarane osoby są powiązane z Ludową Konferencją Palestyńczyków za Granicą (PCPA) oraz siecią solidarności z palestyńskimi więźniami Samidoun. Zarówno Waszyngton, jak i Tel Awiw uważają te podmioty za legalnie działające przykrywki, które w rzeczywistości służą jako fasada dla palestyńskich ugrupowań zbrojnych, w tym dla Hamasu.
Wśród objętych sankcjami znalazł się m.in. Saif Abu Keshek, obywatel Hiszpanii palestyńskiego pochodzenia. Na początku maja został on zatrzymany przez siły izraelskie na pokładzie innej łodzi u wybrzeży Grecji, a po kilku dniach aresztu deportowany. Izraelskie MSZ oskarża go o bycie liderem PCPA, czemu stanowczo zaprzeczają reprezentujący go obrońcy praw człowieka, wskazując, że opuścił on tę organizację ponad rok temu. Pozostałe trzy osoby objęte restrykcjami w związku z organizacją rejsów humanitarnych to Mohammed Khatib (działający w Belgii) oraz Hisham Abdallah Sulayman Abu Mahfuz i Jaldia Abubakra Aueda (mieszkający w Hiszpanii).
Uderzenie w sieć finansową i propagandową Hamasu
Równolegle z restrykcjami wobec organizatorów flotylli, Departament Stanu USA ogłosił nałożenie sankcji na szereg innych osób i podmiotów bezpośrednio wspierających Hamas na Bliskim Wschodzie. Na liście znalazł się m.in. Marwan Abu Ras wraz z kierowanym przez niego Palestyńskim Stowarzyszeniem Uczonych – organizacją oskarżaną przez Amerykanów o celowe dopasowywanie dyskursu religijnego w Strefie Gazy do radykalnej ideologii Hamasu. Sankcjami objęto również trzech kadr operacyjnych powiązanych z Hamasem lub HASM, czyli egipskim, agresywnym odłamem Bractwa Muzułmańskiego. Rzecznik Departamentu Stanu Tommy Pigott podkreślił, że celem operacji jest odcięcie Hamasu od struktur, które pozwalają mu finansować operacje terrorystyczne poza granicami kraju.
Wojna w Strefie Gazy, wywołana krwawym atakiem Hamasu z 7 października 2023 roku (w którym zginęło 1221 osób), obróciła większość palestyńskiego terytorium w ruinę. Według danych tamtejszego Ministerstwa Zdrowia, uznawanych przez ONZ za wiarygodne, łączny bilans ofiar śmiertelnych w Gazie przekroczył już 72 000 osób, z czego ponad 770 poniosło śmierć już po ogłoszeniu formalnego rozejmu z 10 października.



