Zwrot w sporze o akredytacje: Pentagon może wymagać eskorty dla dziennikarzy
Sąd apelacyjny w Waszyngtonie orzekł w poniedziałek, że Departament Obrony może wymagać od dziennikarzy poruszania się po terenie Pentagonu wyłącznie w towarzystwie eskorty. Decyzja ta zapadła w trakcie rozpatrywania apelacji administracji Donalda Trumpa od wcześniejszego wyroku, który blokował restrykcyjną politykę dostępu dla prasy. Orzeczenie podzielonego składu sędziowskiego zawiesza decyzję sędziego dystryktowego Paula Friedmana z 9 kwietnia, który uznał, że wymóg eskorty narusza konstytucyjne prawa do wolności słowa i rzetelnego procesu.
Choć nie jest to ostateczne rozstrzygnięcie w procesie wytoczonym przez dziennik „The New York Times”, sędziowie uznali, że administracja ma duże szanse na wykazanie zgodności nowej polityki z prawem. Głosy w panelu sędziowskim były jednak podzielone (2-1). Sędzia J. Michelle Childs, zgłaszając zdanie odrębne, argumentowała, że obecność „stojącej nad ramieniem” eskorty uniemożliwia dziennikarzom weryfikację źródeł, gromadzenie informacji czy swobodną rozmowę z personelem Departamentu Obrony.
Bezpieczeństwo narodowe kontra wolność prasy
Spór zaognił się, gdy sekretarz obrony Pete Hegseth wprowadził zasady, które w praktyce wydalają z budynku wszystkich reporterów niemających przydzielonego opiekuna. Sędzia Friedman wcześniej oceniał to jako próbę obejścia jego nakazu przywrócenia dostępu do Pentagonu.
Argumentacja Pentagonu: Rzecznik resortu Sean Parnell stwierdził, że swobodny dostęp reporterów prowadził do „regularnego, nieautoryzowanego ujawniania wrażliwych i tajnych informacji”. Według Pentagonu wprowadzenie eskort wyraźnie ograniczyło ten proceder, który zagrażał życiu żołnierzy i sojuszników.
Stanowisko „The New York Times”: Prawnik gazety, Theodore Boutrous, określił decyzję sądu jako „wstępną i wąską”, podkreślając, że nie podważa ona siły argumentów konstytucyjnych przedstawionych przez redakcję.
Podział polityczny: Skład sędziowski odzwierciedlał amerykańskie podziały polityczne – za Pentagonem opowiedział się sędzia nominowany przez Donalda Trumpa (Justin Walker) oraz jeden z nominatów Joe Bidena (Bradley Garcia), podczas gdy przeciwna była sędzia Childs (również nominowana przez Bidena).
Eskalacja napięć w 2026 roku
Konflikt o akredytacje w Pentagonie przypada na moment szczególnej presji na administrację Trumpa w związku z trwającą wojną na Bliskim Wschodzie. Ograniczenie swobody poruszania się dziennikarzy po korytarzach resortu obrony jest przez krytyków postrzegane jako element szerszej strategii kontrolowania przekazu informacyjnego w dobie kryzysu.
Dla administracji Trumpa poniedziałkowy wyrok jest sukcesem, który pozwala na utrzymanie ścisłej kontroli nad fizyczną obecnością mediów w sercu amerykańskiego systemu obronnego. Kolejnym etapem batalii prawnej będzie merytoryczne rozpatrzenie pełnej apelacji przed tym samym panelem sędziowskim, co zadecyduje o standardach pracy korespondentów wojennych w Waszyngtonie na nadchodzące lata.



