Zamieszki w Genewie: Tysiące ludzi protestują przeciwko szczytowi G7 we Francji
W niedzielę w Genewie doszło do gwałtownych starć między demonstrantami a policją podczas masowego protestu przeciwko zbliżającemu się szczytowi G7. Liderzy siedmiu najbardziej rozwiniętych gospodarek świata spotykają się w poniedziałek w pobliskim francuskim kurorcie Évian-les-Bains, położonym po drugiej stronie Jeziora Genewskiego.
Radykalne grupy protestujących obrzuciły funkcjonariuszy kamieniami, kawałkami chodnika i petardami. W odpowiedzi szwajcarskie siły porządkowe użyły gazu łzawiącego oraz armatek wodnych. W tym samym czasie w Évian lądował już gospodarz tegorocznego szczytu, prezydent Francji Emmanuel Macron, który od poniedziałku będzie gościć przywódców Wielkiej Brytanii, Kanady, Niemiec, Włoch, Japonii i Stanów Zjednoczonych, a także zaproszonych liderów m.in. z Brazylii i Indii.
Przebieg demonstracji: Pokojowy marsz i akty wandalizmu
Według oficjalnych szacunków policji w niedzielnych protestach wzięło udział około 20 000 osób. Ogromna większość demonstrantów manifestowała swoje poglądy w sposób pokojowy. Zgromadzili się oni w parku nad brzegiem Jeziora Genewskiego, niosąc transparenty z hasłami takimi jak: „Nie dla G7 i wszystkich imperialistycznych sojuszy!” czy „Aborcja dla G7”. Skandowano hasła proniepodległościowe dla Palestyny, a także postulaty proklimatyczne, feministyczne i antykapitalistyczne.
Sytuacja wymknęła się jednak spod kontroli niedługo po rozpoczęciu marszu. Władze miasta, pomne tragicznych zamieszek z 2003 roku (podczas ówczesnego szczytu G8), wyznaczyły trasę protestu na obrzeżach, z dala od luksusowych butików w centrum. Mimo to, około 600 zamaskowanych anarchistów z tzw. „Czarnego Bloku” (Black Bloc) odłączyło się od tłumu i zaczęło demolować miasto:
Podpalenia: Zniszczono i podpalono wiele samochodów (w tym luksusowe auto marki Tesla z namalowanym napisem „Eat the Rich” – Zjedzcie bogatych).
Dewastacja budynków: Chuligani sforsowali barierki ochronne wokół ekskluzywnych apartamentowców oraz uszkodzili fasady kilku budynków w pobliżu europejskiej kwatery głównej ONZ.
Środki ostrożności: Skala zniszczeń mogła być większa, lecz lokalni przedsiębiorcy, supermarkety i uniwersytety już od soboty zabezpieczali swoje witryny drewnianymi dyktami.
Napięta agenda szczytu G7 i bezprecedensowe środki bezpieczeństwa
Trzydniowe spotkanie liderów G7 w Évian-les-Bains będzie jednym z najważniejszych i najbardziej napiętych zgromadzeń międzynarodowych w ostatnim czasie. Głównym punktem obrad ma być sytuacja geopolityczna po wybuchu wojny USA i Izraela przeciwko Iranowi, która wywołała głęboki kryzys na Bliskim Wschodzie i zaostrzyła relacje transatlantyckie. Na szczycie ma pojawić się również prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, co ponownie skieruje uwagę świata na trwającą od ponad czterech lat pełnoskalową inwazję Rosji.
Większość światowych przywódców, w tym prezydent USA Donald Trump, ląduje bezpośrednio na lotnisku w Genewie, skąd udają się do Francji. W związku z realnym zagrożeniem bezpieczeństwa, zmobilizowano bezprecedensowe siły: Szwajcaria wysłała do wsparcia policji około 4000 żołnierzy, natomiast Francja rozlokowała w rejonie Évian blisko 16 000 policjantów, żandarmów, wojskowych i strażników granicznych. Z powodu tak rygorystycznych obostrzeń koalicja „No-G7” zrezygnowała z organizacji oficjalnego kontrszczytu w przygranicznym francuskim mieście Annemasse.



