polityka

Rozmowy w Rzymie koncentrują się na losie libańskich więźniów, podczas gdy negocjacje z Izraelem przynoszą ograniczone postępy

 

Siódma runda negocjacji libańsko-izraelskich w Rzymie skupiła się na kwestii libańskich więźniów i osób zaginionych. Bejrut stara się osiągnąć postęp w jednej z najbardziej wrażliwych spraw humanitarnych konfliktu, podczas gdy szersze rozmowy dotyczące bezpieczeństwa pozostają w impasie.

Rozmowy, prowadzone trzeci dzień z rzędu w ambasadzie USA w Rzymie pod amerykańską mediacją, zgromadziły libańskich dyplomatów, wojskowych i doradców prawnych. Omawiano kwestie wojskowe, cywilne i prawne wynikające z porozumienia o zawieszeniu broni wspieranego przez Stany Zjednoczone.

Prezydent Libanu Joseph Aoun przyznał, że negocjacje postępują powoli.

– W negocjacjach nie otrzymuje się od razu wszystkiego, czego się chce – powiedział, określając proces jako długotrwały, który Liban musi konsekwentnie kontynuować.

Libańskie źródło oficjalne przekazało Arab News, że rozmowy koncentrowały się na rozszerzeniu pilotażowych stref bezpieczeństwa, umocnieniu kontroli armii libańskiej nad terenami już przekazanymi państwu, ustaleniu harmonogramu tworzenia kolejnych stref oraz określeniu podmiotu odpowiedzialnego za weryfikację ograniczeń dotyczących broni.

Liban zaproponował, aby kolejnymi strefami pilotażowymi zostały Bint Dżubajl i Chijam, jednak Izrael nie udzielił jeszcze odpowiedzi.

Źródło poinformowało, że około 50 państw wyraziło gotowość udziału w przyszłym mechanizmie weryfikacyjnym po tym, jak Stany Zjednoczone odmówiły przejęcia tej roli. Izrael nadal nalega, by samodzielnie kierować tym mechanizmem, czemu Liban stanowczo się sprzeciwia.

Rozmowy wojskowe miały głównie charakter techniczny i dotyczyły terminologii operacyjnej oraz sposobu wdrażania uzgodnień. Delegacja libańska nadal liczy na presję wywieraną przez USA, aby skłonić Izrael do ustępstw.

Według źródła nie osiągnięto przełomu w sprawie stref pilotażowych. Bejrut planuje zaproponować również Zawtar Al-Szarkiję po zakończeniu przygotowań w Zawtar Al-Gharbiji.

Równoległe rozmowy prawne dotyczyły libańskich więźniów przetrzymywanych przez Izrael. Przedstawiciele władz określili tę kwestię jako priorytet.

Źródło poinformowało, że Liban nadal nie dysponuje pełną listą obywateli zatrzymanych przez Izrael zarówno podczas konfliktu z lat 2023–2024, jak i wojny z 2026 roku. Izrael nie przekazał również oficjalnej listy zatrzymanych Libańczyków ani nie potwierdził, że przetrzymuje jakichkolwiek więźniów.

Setki Libańczyków nadal uznaje się za zaginionych, a większość z nich to prawdopodobnie bojownicy Hezbollahu. Władze libańskie nie wiedzą, czy osoby te znajdują się w izraelskiej niewoli, czy zginęły podczas walk. Uważa się, że wiele ciał pozostaje pod gruzami w trudno dostępnych rejonach przygranicznych, które nadal znajdują się pod izraelską okupacją i zostały poważnie zniszczone.

Według źródła rozmowy dotyczące więźniów podzielono na dwa tory: pierwszy obejmuje kwestie regulowane przez międzynarodowe prawo humanitarne dotyczące jeńców wojennych, a drugi wymianę list osób zatrzymanych. Źródło oceniło negocjacje w tej sprawie jako pozytywne i poinformowało, że trwają starania o włączenie do procesu Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża.

Delegacja libańska przedstawiła również raport dokumentujący domniemane naruszenia zawieszenia broni przez Izrael, w tym ataki na Burdż Al-Szamali w pobliżu Tyru, poza wyznaczoną strefą buforową. Bejrut zwrócił się także o dwumiesięczne przedłużenie zawieszenia broni i oczekiwał na odpowiedź Izraela.

W czasie trwania negocjacji UNIFIL ostrzegł, że sytuacja w południowym Libanie pozostaje niestabilna. Siły pokojowe poinformowały, że w środę odnotowano wystrzelenie przez Izrael 113 pocisków, co było najwyższą dzienną liczbą od 21 czerwca. Misja nadal monitoruje codzienne naruszenia libańskiej przestrzeni powietrznej oraz działania wojskowe na ziemi.

UNIFIL podkreślił, że mimo znacznego spadku przemocy w ostatnich miesiącach pełne wdrożenie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 1701, wraz z dalszym dialogiem i koordynacją działań, pozostaje kluczowe dla przywrócenia stabilności w południowym Libanie.

Izraelskie ataki trwały przez całą noc i w czwartek, obejmując Mansuri, Burdż Al-Szamali, Madżdal Zun, pobliskie doliny oraz okolice Hadaty. Jednostki armii libańskiej i służby ratunkowe weszły później do Burdż Al-Szamali, aby ocenić skalę zniszczeń. Libańskie Ministerstwo Zdrowia poinformowało o ośmiu rannych.

Izraelska armia poinformowała później, że dwóch żołnierzy zginęło, a czterech zostało rannych, w tym jeden ciężko, po eksplozji ładunku wybuchowego w budynku na południu Libanu. Izrael oświadczył, że zintensyfikował działania po incydencie bezpieczeństwa w Madżdal Zun, oskarżając Hezbollah o podłożenie materiałów wybuchowych.

Related Articles

Back to top button