Ponad połowa ludności Libanu jest zależna od pomocy humanitarnej, twierdzi przedstawicielka UE
Ponad połowa populacji Libanu zależy od pomocy humanitarnej, aby przeżyć – poinformowała w piątek komisarz Unii Europejskiej ds. zarządzania kryzysowego Hadja Lahbib. Sytuacja humanitarna w kraju pozostaje krytyczna, mimo obowiązującego zawieszenia broni w dwumiesięcznej wojnie między Izraelem a Hezbollahem.
Podczas wizyty w Bejrucie i spotkania z prezydentem Josephem Aounem, Lahbib przedstawiła skalę kryzysu:
Liczba potrzebujących: Obecnie ponad trzy miliony osób, czyli ponad 50% mieszkańców kraju, wymaga wsparcia humanitarnego do przeżycia.
Wsparcie Unii Europejskiej: Od wybuchu wojny 2 marca 27 państw członkowskich przekazało Libanowi 100 milionów euro pomocy. Do kraju dotarło już sześć samolotów z zaopatrzeniem, a siódmy spodziewany jest w sobotę.
Bilans ofiar i zniszczeń: Izraelskie ataki zabiły ponad 2700 osób i zmusiły ponad milion mieszkańców do opuszczenia swoich domów.
Przedstawicielka UE podkreśliła, że obecny rozejm daje „wąskie okno nadziei”, ale wymaga od obu stron konkretnych działań. Wezwała Hezbollah do zaprzestania ataków i rozbrojenia, a Izrael do definitywnego zakończenia bombardowań. Lahbib zaznaczyła, że do przekształcenia zawieszenia broni w trwały pokój niezbędna jest odwaga polityczna w celu rozwiązania przyczyn konfliktu.
Sytuację pogarsza fakt, że fundusze międzynarodowe napływają wolniej niż zakładano. ONZ, która w marcu wystosowała apel o 308 milionów dolarów na pomoc dla Libanu, zebrała do tej pory jedynie 126 milionów. W przyszłym tygodniu w Waszyngtonie ma odbyć się trzecia runda bezpośrednich rozmów między przedstawicielami Izraela i Libanu.



