Społeczeństwo

Sąd Najwyższy Izraela nakazuje odebranie świadczeń ultraortodoksom unikającym służby

 

Sąd Najwyższy Izraela wydał w niedzielę przełomowe orzeczenie, nakazując państwu wstrzymanie korzyści finansowych dla ultraortodoksyjnych żydów, którzy odmawiają odpowiedzi na wezwania do wojska. Decyzja ta zapadła po stwierdzeniu przez sędziów, że skoro rząd nie podjął żadnych konkretnych kroków w celu wyegzekwowania obowiązku zaciągu, nie ma innej alternatywy niż zarządzenie środków praktycznych. Wyrok uderza bezpośrednio w system dotacji i ulg, z których korzysta ta szybko rosnąca grupa społeczna.

W praktyce orzeczenie oznacza zniesienie subwencji przyznawanych społeczności ultraortodoksyjnej, takich jak obniżone stawki podatków lokalnych, zniżki na transport publiczny czy dofinansowanie opieki nad dziećmi. Sędzia Noam Solberg podkreślił w uzasadnieniu, że orzeczenie nie stanowi „sankcji” karnej, lecz „utratę korzyści”. Wskazał on, że służba wojskowa jest uprawnionym celem państwowym i powinna być brana pod uwagę przy ustalaniu warunków kwalifikowalności do otrzymywania określonych świadczeń społecznych.

Koniec wieloletniego przywileju
Zwolnienie z obowiązkowej służby narodowej dla ultraortodoksyjnych mężczyzn studiujących w seminariach religijnych (jesziwach) sięga początków państwa Izrael w 1948 roku. Wówczas dotyczyło ono niewielkiej grupy, jednak obecnie społeczność charedim stanowi już 14 procent żydowskiej populacji kraju. W dobie trwających od lutego konfliktów regionalnych i długich wezwań rezerwistów, utrzymywanie tego przywileju wywołuje rosnące niezadowolenie w izraelskim społeczeństwie, również wśród religijnych żydów służących w armii.

Obecnie około 66 000 ultraortodoksów w wieku poborowym korzysta ze zwolnienia, co stanowi rekordową liczbę. Dane wojskowe wskazują na drastycznie niską skuteczność dotychczasowych prób poboru – zaledwie dwa procent osób z tej grupy odpowiada na wezwania. Choć studenci jesziw są obecnie automatycznie wzywani do wojska po orzeczeniu z 2024 roku, większość z nich ignoruje nakazy, nie ponosząc do tej pory żadnych konsekwencji prawnych ani finansowych.

Wyzwanie polityczne dla rządu Netanjahu
Niedzielne orzeczenie stawia premiera Benjamina Netanjahu w trudnej sytuacji politycznej. Przetrwanie jego gabinetu zależy od poparcia partii ultraortodoksyjnych, które kategorycznie sprzeciwiają się poborowi swoich wyborców. Netanjahu wielokrotnie próbował opóźniać prace nad nową ustawą o poborze, forsując alternatywne rozwiązania, które krytycy nazywają „ustawą o unikaniu poboru”.

Sąd Najwyższy swoim wyrokiem odebrał rządowi możliwość dalszego biernego przyglądania się sytuacji. Pozbawienie rodzin ultraortodoksyjnych kluczowych ulg finansowych może doprowadzić do fali protestów i destabilizacji koalicji rządzącej. Jednocześnie jednak, w obliczu toczących się działań wojennych i ogromnego obciążenia armii, presja ze strony pozostałej części społeczeństwa na sprawiedliwy podział obowiązków obronnych staje się niemożliwa do zignorowania przez wymiar sprawiedliwości.

Related Articles

Back to top button