USA eliminują kolejną łódź przemytników na Pacyfiku. Zginęły dwie osoby
Dowództwo Południowe Stanów Zjednoczonych (US Southern Command) poinformowało w środę o przeprowadzeniu skutecznego uderzenia wojskowego na jednostkę pływającą we wschodniej części Oceanu Spokojnego. W wyniku ataku zginęły dwie osoby znajdujące się na pokładzie.
W oficjalnym komunikacie opublikowanym na platformie X (dawny Twitter) amerykańska armia podkreśliła, że akcja została podjęta po precyzyjnym zweryfikowaniu danych wywiadowczych. Potwierdziły one ponad wszelką wątpliwość, że namierzona łódź była bezpośrednio „zaangażowana w operacje związane z przemytem narkotyków” na dużą skalę.
Element szerszej wojny z kartelami
Środowy atak to kolejna tego typu operacja w ostatnich miesiącach. Za kadencji administracji Donalda Trumpa siły zbrojne USA regularnie prowadzą zmasowane uderzenia kinetyczne na szlakach morskich Karaibów oraz wschodniego Pacyfiku, traktując walkę z międzynarodowymi kartelami narkotykowymi jako pełnoskalowy konflikt zbrojny.
Działania te wywołują jednak poważne kontrowersje polityczne w samych Stanach Zjednoczonych. Jak ujawniono podczas niedawnych przesłuchań w Kongresie, od września ubiegłego roku w wyniku podobnych nalotów na łodzie podejrzewane o przemyt zginęło już ponad 200 osób. Politycy Partii Demokratycznej głośno kwestionują podstawy prawne oraz niejawne kryteria Pentagonu dotyczące autoryzacji tych śmiertelnych ataków na wodach międzynarodowych. Sekretarz Stanu Marco Rubio stanowczo odpiera te zarzuty, zapewniając, że każda misja przechodzi rygorystyczną weryfikację prawników wojskowych pod kątem zgodności z prawem wojennym.



