Szef MSZ Iranu ostrzega: Atak na Bejrut wywoła natychmiastowy powrót do pełnoskalowej wojny
Minister Spraw Zagranicznych Iranu, Abbas Araghchi, wydał w środę kategoryczne ostrzeżenie pod adresem Izraela, deklarując, że jakikolwiek atak na stolicę Libanu, Bejrut, doprowadzi do „natychmiastowego i pełnoskalowego wznowienia wojny” na Bliskim Wschodzie. Irańskie siły zbrojne – jak zapewnił szef dyplomacji – są w pełnej gotowości do uderzenia odwetowego.
Teheran nieustannie stoi na stanowisku, że jakiekolwiek całościowe porozumienie kończące trwający od końca lutego konflikt regionalny musi automatycznie oznaczać zaprzestanie walk w Libanie. Sprzymierzony z Iranem Hezbollah oficjalnie dołączył do wojny 2 marca.
Wojna na dwóch nierozerwalnych frontach
W wywiadzie dla prohezbollańskiej libańskiej stacji telewizyjnej Al Mayadeen, Abbas Araghchi jasno nakreślił strategiczną doktrynę Teheranu, wskazując na nierozerwalność działań wojennych:
„Losy wojny między Iranem a syjonistami (Izraelem) i Amerykanami są nierozerwalnie związane z losem bitwy w Libanie. Te dwa fronty są ze sobą splecione od pierwszego dnia”.
Irański minister dodał również, że warunkiem koniecznym do zakończenia konfliktu na terytorium Libanu jest całkowite wycofanie się sił izraelskich z okupowanych w ostatnich miesiącach obszarów na południu tego kraju.
Dyplomatyczny klincz i opór Hezbollahu
Ostre słowa płynące z Teheranu zbiegły się w czasie z drugim dniem bezpośrednich rozmów dyplomatycznych między wysłannikami Izraela i Libanu w Waszyngtonie. Jest to już czwarta runda negocjacji od momentu eskalacji, którą zapoczątkował zmasowany ostrzał rakietowy ze strony Hezbollahu w odwecie za zabicie przez siły USA i Izraela poprzedniego Najwyższego Przywódcy Iranu.
Samemu procesowi dyplomatycznemu w USA kategorycznie sprzeciwia się kierownictwo Hezbollahu. Z kolei premier Izraela, Binjamin Netanjahu, w wywiadzie dla amerykańskiej stacji CNBC dał jasno do zrozumienia, że jego rząd dzieli z prezydentem Donaldem Trumpem jeden, nadrzędny cel strategiczny: „całkowite rozbrojenie Hezbollahu oraz demilitaryzację Libanu”.



