Szef wywiadu: Australijska agencja szpiegowska była przeciążona przed zamachem w Bondi
Szef australijskich służb specjalnych oświadczył w poniedziałek, że krajowa agencja wywiadu była poważnie przeciążona zwalczaniem zagrożeń na wielu frontach bezpośrednio przed grudniowym, antysemickim masowym morderstwem na plaży Bondi. Do tragedii doszło w trakcie żydowskiego święta Chanuka, kiedy napastnicy otworzyli ogień do świętujących rodzin, zabijając 15 osób – co stanowi najkrwawszy masowy atak z użyciem broni palnej w Australii od kilkunastu lat.
Dyrektor generalny Australijskiej Organizacji Bezpieczeństwa i Wywiadu (ASIO), Mike Burgess, stanął przed specjalną komisją śledczą (Royal Commission), gdzie był szczegółowo przesłuchiwany na temat krajowych zdolności antyterrorystycznych przed tragedią. Burgess przyznał, że agencja była poddana ogromnej presji z powodu szerokiego spektrum operujących zagrożeń – od ekstremizmu religijnego po błyskawiczną radykalizację młodzieży w sieci. Szef ASIO zapewnił jednak, że zasoby instytucji były wystarczające do realizacji zadań, a żadna poważna sprawa nie została zlekceważona, dodając jednocześnie, że wywiad nie ma możliwości wiedzieć i widzieć wszystkiego. Dalsza część przesłuchania Burgessa, dotycząca tajnych procedur operacyjnych, została utajniona.
Skutki społeczne i impas wokół reformy prawa o broni
Tragiczny zamach w Sydney wywołał ogólnonarodową debatę na temat antysemityzmu oraz falę powszechnego oburzenia opinii publicznej z powodu niedostatecznej ochrony żydowskich obywateli Australii przed brutalną agresją. W odpowiedzi na kryzys rząd federalny zapowiedział rygorystyczne reformy prawa o posiadaniu broni, w tym uruchomienie ogólnokrajowego programu powszechnego wykupu broni palnej od obywateli.
Wdrażanie programu wykupu napotyka jednak na poważne bariery:
Opór regionalny: Rząd federalny w Canberze ma ogromne trudności z przekonaniem władz poszczególnych stanów i terytoriów Australii do podpisania i implementacji wspólnego porozumienia w tej sprawie.
Czasochłonne śledztwo: Królewska komisja śledcza, na której czele stoi szanowana była sędzia Sądu Najwyższego Virginia Bell, prowadzi jawne przesłuchania publiczne, które ze względu na skomplikowanie sprawy mogą potrwać nawet wiele lat.
Główny sprawca masakry, 50-letni Sajid Akram, został zastrzelony przez funkcjonariuszy policji w trakcie przeprowadzania zamachu. Jego 24-letni syn Naveed, urodzony w Australii obywatel tego kraju, przebywa obecnie w areszcie o zaostrzonym rygorze i usłyszał oficjalne zarzuty dokonania aktu terroryzmu oraz potrójnego morderstwa 15 osób.



