Pentagon twierdzi, że nie zakończy wydawania środków dla Ukrainy przed rokiem odejścia Trumpa z urzędu – informuje źródło
Administracja prezydenta USA Donalda Trumpa poinformowała członków Kongresu, że nie zakończy wydawania 400 mln dolarów zatwierdzonych przez Kongres na pomoc dla Ukrainy aż do roku budżetowego 2029, mimo że Kijów pilnie potrzebuje broni do obrony przed rosyjskimi atakami rakietowymi.
W maju Departament Obrony USA przesłał ustawodawcom list przedstawiający plan wydatkowania środków – poinformowała w poniedziałek osoba zaznajomiona z dokumentem.
Demokraci oraz część republikańskich polityków Trumpa krytykowali Pentagon za przetrzymywanie pomocy dla Kijowa, którą w ubiegłym roku poparli przedstawiciele obu partii.
Dwa miesiące po wysłaniu listu środki nadal nie zostały wypłacone ani nawet formalnie przeznaczone poprzez zawarcie odpowiednich kontraktów – przekazało źródło.
Kongres wielokrotnie wyrażał niezadowolenie z powodu powolnego tempa realizacji wydatków. Treść listu nie była wcześniej publikowana.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ma spotkać się we wtorek w Białym Domu z Trumpem, gdzie będzie nadal zabiegał o pilnie potrzebne zdolności obrony powietrznej oraz finalizację umowy dotyczącej dronów ze Stanami Zjednoczonymi – poinformowała osoba zaznajomiona z planami.
Po spotkaniu Zełenski ma udać się na Kapitol, aby spotkać się ze wszystkimi 100 senatorami. Izba Reprezentantów przebywa obecnie poza Waszyngtonem z powodu letniej przerwy.
Dwa źródła poinformowały, że członkowie Kongresu są niezadowoleni z harmonogramu przedstawionego przez Pentagon, który uważają za wyjątkowo powolny jak na trwający konflikt.
Według listu środki miałyby zostać formalnie zobowiązane w roku budżetowym 2026, który kończy się 30 września, natomiast pełna realizacja dostaw pomocy miałaby nastąpić dopiero w roku kończącym się 30 września 2029 roku.
Druga kadencja Trumpa kończy się 20 stycznia 2029 roku.
W ostatnim czasie prezydent USA przyjął bardziej przychylne stanowisko wobec Ukrainy. Zatwierdził propozycję umożliwiającą Ukrainie produkcję rakiet przechwytujących Patriot oraz zasugerował, że podpisze ustawę o sankcjach wobec Rosji przedstawioną przez zmarłego republikańskiego senatora Lindseya Grahama, bliskiego sojusznika Trumpa w Senacie.
Zełenski ma uczestniczyć we wtorek w pogrzebie Grahama.
Nagła śmierć senatora w tym miesiącu wywołała pytania, czy ostatnia zmiana stanowiska Trumpa na bardziej korzystne dla Kijowa utrzyma się bez politycznego wsparcia Grahama, szczególnie w kwestii ustaw nakładających sankcje na Rosję i pomocy wojskowej dla Ukrainy.
Pentagon nie odpowiedział natychmiast na prośbę o komentarz.
Kongres jest sfrustrowany opóźnieniami w przekazywaniu środków
Członkowie Kongresu naciskali na administrację w sprawie powolnego tempa wydatkowania pieniędzy przeznaczonych dla Ukrainy.
W kwietniu republikański senator Mitch McConnell opublikował artykuł krytykujący opóźnienia w dostawach pomocy wojskowej. Kwestia ta wielokrotnie pojawiała się również podczas przesłuchań kongresowych.
Podczas ubiegłotygodniowego przesłuchania z udziałem przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów generała Dana Caine’a oraz sekretarza obrony Pete’a Hegsetha, demokratyczny senator Dick Durbin, członek komisji ds. środków budżetowych, pytał o plan wydatkowania pieniędzy.
Durbin zakwestionował, jaki wpływ pomoc może mieć na ukraińskie działania wojenne, jeśli jej realizacja będzie trwała tak długo.
– Jeśli mówimy o obronie powietrznej i obecnej sytuacji wokół Zełenskiego, jaki będzie efekt, jeśli nie będziemy mogli sfinansować tego przez trzy lata? – pytał Durbin.
W ubiegłym roku Pentagon kilkukrotnie wstrzymywał dostawy broni dla Ukrainy z obawy, że amerykańskie zapasy uzbrojenia są zbyt niskie. Republikanie Trumpa, którzy kontrolują Kongres, nie wywierali jednak otwartej presji na prezydenta w tej sprawie.
Plan wydatków opisany w liście obejmuje 400 mln dolarów na zwiększenie zdolności ukraińskich sił zbrojnych, zakup sprzętu, szkolenia oraz usługi umożliwiające obronę przed rosyjską agresją.
W ramach planu przewidziano m.in.:
200 mln dolarów na broń, amunicję i materiały wybuchowe,
99,9 mln dolarów na pojazdy, części zamienne i wyposażenie,
100 mln dolarów na usługi, takie jak transport sprzętu wojskowego do Ukrainy.
Zgodnie z amerykańskim prawem prezydent jest zobowiązany do wydawania środków zatwierdzonych przez Kongres i nie może samodzielnie blokować ich realizacji w celu prowadzenia odrębnej polityki.
Pierwsze postępowanie impeachmentu wobec Trumpa w 2019 roku rozpoczęło się po tym, jak Government Accountability Office uznało, że jego administracja złamała prawo, wstrzymując środki obronne dla Ukrainy.
Od rozpoczęcia pełnoskalowej rosyjskiej inwazji w lutym 2022 roku Ukraina była zdecydowanie największym odbiorcą amerykańskiej pomocy zagranicznej. Jednak zaangażowanie USA na rzecz Kijowa zaczęto kwestionować po objęciu urzędu przez Trumpa i przejęciu przez Republikanów kontroli nad obiema izbami Kongresu w styczniu 2025 roku.
Od tego czasu Kongres nie przyjął żadnej dużej ustawy dotyczącej pomocy, a Demokraci szczególnie oskarżają Trumpa i Republikanów o opóźnianie przekazywania środków zatwierdzonych jeszcze przed objęciem przez niego urzędu.
Według Council on Foreign Relations, do końca września 2024 roku Stany Zjednoczone przeznaczyły 175 mld dolarów w związku z rosyjską inwazją na Ukrainę. Z tej kwoty 106 mld dolarów stanowiła bezpośrednia pomoc dla Ukrainy, a 69 mld dolarów pozostało w amerykańskiej gospodarce, wspierając krajowy przemysł.



