polityka

Szef Hezbollahu liczy na umowę USA-Iran i włączenie Libanu w ramy porozumienia

 

Lider Hezbollahu Naim Kassem wyraził w niedzielę nadzieję na rychłe sfinalizowanie całościowego porozumienia pokojowego między Iranem a Stanami Zjednoczonymi. Szyickie ugrupowanie kategorycznie domaga się, aby Liban – na terenie którego trwa brutalna wojna z Izraelem – został oficjalnie objęty warunkami tego paktu.

Wystąpienie Kassema zbiegło się w czasie z rocznicą wycofania się wojsk izraelskich z południowego Libanu w 2000 roku, co nastąpiło po niemal dwóch dekadach okupacji i wieloletniej presji militarnej ze strony Hezbollahu. W swoim telewizyjnym orędziu na antenie stacji Al-Manar, lider organizacji zapewnił, że Iran – będący głównym sponsorem finansowym i wojskowym ugrupowania – wyjdzie z obecnej wojny regionalnej „z podniesioną głową”. Kassem podkreślił, że istnieją wyraźne sygnały świadczące o bliskim wypracowaniu ostatecznego tekstu porozumienia, które powinno przynieść całkowite i bezwarunkowe wstrzymanie wszelkich działań wojennych w regionie.

Spór o suwerenność: Waszyngtońskie negocjacje Bejrutu pod lupą
Deklaracje szefa Hezbollahu oraz płynące z Teheranu zapewnienia o włączeniu Libanu w ramy amerykańsko-irańskiego rozejmu wywołały głębokie kontrowersje polityczne. Stoją one bowiem w jaskrawej sprzeczności z oficjalną strategią rządu w Bejrucie oraz stanowiskiem Tel Awiwu:

Stanowisko Izraela: Premier Binjamin Netanjahu oświadczył w niedzielę, że prezydent USA Donald Trump jednoznacznie potwierdził pełne poparcie dla prawa Izraela do samoobrony przed zagrożeniami na wszystkich frontach, włączając w to operacje na terytorium Libanu.

Niezależne rozmowy Libanu: Oficjalne władze państwowe Libanu przygotowują się obecnie do czwartej rundy bezpośrednich rozmów z Izraelem pod egidą USA, zaplanowanej na 2 i 3 czerwca w Waszyngtonie. Spotkanie to zostanie poprzedzone technicznymi konsultacjami delegacji wojskowych w Pentagonie w dniu 29 maja. Bejrut konsekwentnie nalega, aby te negocjacje były traktowane jako proces suwerenny i całkowicie odrębny od ustaleń na linii Waszyngton–Teheran.

Konflikt wybuchł 2 marca bieżącego roku, kiedy Hezbollah wciągnął Liban w wojnę na Bliskim Wschodzie, odpowiadając masowym ostrzałem rakietowym na śmierć Najwyższego Przywódcy Iranu w amerykańsko-izraelskich uderzeniach.

Kategoryczna odmowa rozbrojenia: „To egzystencjalne zagrożenie”
Naim Kassem ostro potępił dążenia rządu w Bejrucie do prowadzenia bezpośrednich negocjacji z Izraelem, argumentując, że Stany Zjednoczone nie są uczciwym ani neutralnym pośrednikiem w tym sporze. Nazwał te rozmowy „czystym zyskiem dla Izraela” i wezwał libańską administrację do powrotu do wewnętrznego porozumienia narodowego, ostrzegając przed „wbijaniem noża w plecy” własnym obywatelom.

Hezbollah, mimo gigantycznych strat poniesionych w walkach na przełomie 2023 i 2024 roku oraz w trakcie obecnej inwazji, kategorycznie odmawia złożenia broni. Oficjalne władze Libanu podjęły w ubiegłym roku zobowiązania do demilitaryzacji struktur partyzanckich, a po wybuchu marcowej wojny formalnie zakazały Hezbollahowi prowadzenia jakichkolwiek działań bojowych. Kassem odrzucił te rygorystyczne żądania, twierdząc, że monopol państwa na posiadanie broni jest w obecnej fazie wyłącznie izraelskim projektem mającym na celu unicestwienie libańskich zdolności obronnych. Podsumowując swoje przemówienie, lider ugrupowania stwierdził, że rozbrojenie oznaczałoby kapitulację i całkowitą likwidację narodu w obliczu egzystencjalnego zagrożenia, zapewniając, że bojownicy nie ugną się, nawet jeśli cały świat zwróci się przeciwko nim.

Related Articles

Back to top button