Somalijscy importerzy szukają nowych szlaków handlowych z powodu zakłóceń wywołanych przez Huti
Somalijskie firmy szukają alternatywnych tras transportowych w związku z zakłóceniami i zagrożeniami dla żeglugi w rejonie cieśnin Bab al-Mandab i Ormuz. Mohamed Ali Nur, dyrektor portu w Mogadiszu, powiedział, że napięcia negatywnie wpływają na handel, dlatego port współpracuje z eksporterami nad nowymi rozwiązaniami. Po raz pierwszy do Somalii sprowadzono cukier bezpośrednio ze Sri Lanki, z pominięciem tradycyjnych tras przez Zjednoczone Emiraty Arabskie, Oman i Arabię Saudyjską.
Zakłócenia w żegludze mogą przełożyć się na wzrost kosztów transportu i opóźnienia w dostawach żywności oraz innych importowanych towarów, od których Somalia jest w dużym stopniu uzależniona. Przewoźnicy obawiają się dalszego pogorszenia sytuacji w związku z niestabilnością na szlakach prowadzących przez Zatokę Omańską i Bab al-Mandab.
Napięcia wzrosły po zakończeniu rozejmu, który od 2022 roku w dużej mierze ograniczał walki w Jemenie. Według Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji od początku września z powodu walk przesiedlono ponad 85 tys. osób, a ponad 2 tys. dotarło do sąsiedniego Dżibuti. Wzrost zagrożeń dla żeglugi dodatkowo komplikuje handel między Afryką Wschodnią, Zatoką Perską i Azją.



