Walki w Jemenie nasilają się. Siły rządowe zdobywają pozycje w Taiz
Walki w Jemenie nasiliły się w niedzielę, a siły rządowe poinformowały o zdobyciu kolejnych pozycji Huti w prowincji Taiz. Według państwowej agencji Saba wojska odzyskały stanowiska górujące nad rejonem Dżardad na zachodzie prowincji i posuwały się w kierunku Gail Bani Omar. W Taiz przeprowadzono również naloty na pozycje, zgrupowania i pojazdy Huti, a w jednym z ataków w rejonie Afira zniszczono kilka pojazdów wojskowych i wysadzono skład amunicji, zabijając co najmniej 10 bojowników. Operacje sił rządowych trwają także w Maribie, Al-Dżauf, Al-Bajdzie i Ad-Dali.
Prezydent Jemenu Raszad Al-Alimi prowadzi konsultacje z członkami Rady Prezydenckiej, premierem, dowódcami wojskowymi i władzami prowincji w sprawie sytuacji na wielu frontach. Podkreślił, że zmiany na poszczególnych odcinkach walk nie zmienią celu władz, którym pozostaje przywrócenie kontroli państwa nad całym krajem. Eskalacja obejmuje także terytorium Arabii Saudyjskiej, gdzie w poniedziałek wydano alarmy w Chamis Muszajt, Abha, Dżazan i Nadżran.
Według jemeńskiego Ministerstwa Praw Człowieka od 3 września w walkach i atakach w Taiz, Al-Hudajdzie i Maribie zginęło co najmniej 150 cywilów, a ponad 200 zostało rannych. Około 85 tys. osób zostało przesiedlonych, a około 2 tys. dotarło do Dżibuti. Ministerstwo oskarżyło Huti o ataki rakietowe i dronowe na obszary zamieszkane, obozy dla przesiedleńców i konwoje cywilne, a także o ataki na placówki cywilne i medyczne, porwania, arbitralne zatrzymania, grabieże i domniemane egzekucje w terenie. Zaapelowało do społeczności międzynarodowej i ONZ o ochronę cywilów oraz zapewnienie dostępu pomocy humanitarnej.



