Krwawy atak na Kijów w przededniu szczytu NATO – 24 ofiary śmiertelne rosyjskiego ostrzału
Na dzień przed kluczowym szczytem NATO w Turcji, Rosja przeprowadziła kolejny w tym tygodniu zmasowany atak rakietowo-dronowy na Kijów i okoliczne miejscowości. W wyniku poniedziałkowego uderzenia w budynki mieszkalne zginęły co najmniej 24 osoby, a ponad 100 zostało rannych. To kolejna tragedia w stolicy Ukrainy zaledwie kilka dni po poprzednim nalocie, w którym śmierć poniosło ponad 30 osób.
Prezydent Wołodymyr Zełenski potępił „brutalny atak”, podkreślając, że taktyka Kremla pozostaje niezmienna: zadać cywilom jak najwięcej bólu i zniszczeń.
Absurd współczesnego świata i apel o systemy Patriot
Podczas nocnego i porannego alarmu w stolicy słychać było ponad 10 potężnych eksplozji. Według ukraińskich władz, Rosja użyła do ataku aż 68 pocisków (głównie balistycznych) oraz 351 dronów bojowych.
Skutki w stolicy: W kijowskiej dzielnicy Podilskyi rakieta uderzyła w wielopiętrowy blok mieszkalny, dosłownie rozrywając stropy budynku. W samej stolicy zginęło 16 osób.
Tragedia na obrzeżach: Kolejnych 8 osób poniosło śmierć w miejscowości Wysznewe tuż pod Kijowem, skąd ewakuowano około 500 mieszkańców. Dodatkowe dwie osoby zginęły w tym samym czasie w Zaporożu na południu kraju.
Prezydent Zełenski wskazał, że o ile ukraińska obrona przeciwlotnicza radzi sobie z dronami i rakietami manewrującymi, o tyle krajowi dramatycznie brakuje środków do przechwytywania rakiet balistycznych, takich jak pociski do amerykańskich systemów Patriot.
„To po prostu absurdalne, że we współczesnym świecie produkcja zbrojeniowa wciąż nie została zorganizowana w stopniu niezbędnym do ochrony ludzi przed balistycznym terrorem. Rosja stawia dziś właśnie na balistykę, dlatego odpowiedź tych, którzy chcą pokoju, musi opierać się na twardej obronie przeciwrakietowej” – apelował ukraiński przywódca, dodając, że oczekuje twardych decyzji ze strony sojuszników podczas rozmów w Turcji.
Głos w tej sprawie zabrał już w Ankarze szef NATO Mark Rutte, deklarując, że „sojusznicy i partnerzy muszą stale zapewniać Ukrainie to, czego potrzebuje”. Rosyjski resort obrony tradycyjnie oświadczył, że celem „zmasowanego uderzenia” były obiekty przemysłu wojskowego oraz infrastruktura paliwowo-energetyczna.
Ukraiński odwet: Atak na rafinerię głęboko na Syberii
W odpowiedzi na terror, ukraińska armia przeprowadziła jedną z najgłębszych operacji odwetowych w historii trwającej blisko 4,5 roku wojny. Ukraińskie drony dalekiego zasięgu uderzyły w rafinerię ropy naftowej w obwodzie omskim na Syberii – obiekcie oddalonym od granic Ukrainy o około 2500 kilometrów.
Zełenski ujawnił, że w operacji użyto zmodernizowanych, ukraińskich dronów dalekiego zasięgu Fire Point.
„Syberia znajduje się teraz w zasięgu ukraińskiej precyzji” – skomentował prezydent.
Sztab Generalny Ukrainy podkreślił, że zakład w Omsku był bezpośrednio zaangażowany w zaopatrywanie rosyjskiej armii okupacyjnej. Choć gubernator obwodu omskiego potwierdził uderzenie (deklarując brak ofiar), rosyjskie ministerstwo obrony ogłosiło, że minionej nocy zestrzeliło łącznie ponad 500 ukraińskich dronów.
Dyplomatyczny maraton Donalda Trumpa
Eskalacja militarna zbiega się z intensywnymi przygotowaniami do negocjacji. Biały Dom oficjalnie potwierdził, że w środę, podczas szczytu NATO, dojdzie do osobistego spotkania Donalda Trumpa z Wołodymyrem Zełenskim.
Wysoki rangą urzędnik administracji USA, zachowując anonimowość, przekazał, że priorytetem Trumpa pozostaje wypracowanie szybkiego zakończenia wojny. Po rozmowach z Zełenskim, amerykański prezydent ma przeprowadzić kolejne rozmowy dyscyplinujące z Władimirem Putinem.



