Światowa Organizacja Zdrowia ogłasza koniec epidemii hantawirusa na statku wycieczkowym
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) oficjalnie zadeklarowała zakończenie ogniska epidemicznego rzadkiego i śmiertelnego hantawirusa, do którego doszło na pokładzie statku wycieczkowego MV Hondius. Komunikat wydano po tym, jak ostatnia z osób poddanych obserwacji opuściła kwarantannę z wynikiem negatywnym.
Łączny bilans tego zdarzenia, które wywołało międzynarodowy alarm sanitarny, zamknął się w liczbie 12 potwierdzonych i jednego prawdopodobnego przypadku zakażenia. Trzy osoby zmarły.
Szczegóły zamknięcia kwarantanny
Szef WHO, Tedros Adhanom Ghebreyesus, poinformował, że od końca maja nie odnotowano żadnego nowego zakażenia, a ostatnia osoba z kontaktu z chorymi bezpiecznie wróciła do domu.
Służby medyczne w 33 krajach i terytoriach zidentyfikowały i monitorowały łącznie ponad 650 osób, które mogły mieć kontakt z patogenem na pokładzie jednostki.
Trasa MV Hondius: Ten holenderski statek przeznaczony do ekspedycji polarnych wypłynął na początku kwietnia z Ushuaia w Argentynie. Odwiedził m.in. odległe wyspy południowego Atlantyku (w tym Tristan da Cunha), po czym skierował się na północ w stronę Teneryfy na Wyspach Kanaryjskich, gdzie ewakuowano pasażerów. Jednostka ostatecznie zacumowała w porcie w Rotterdamie, a po przeprowadzeniu pełnej dezynfekcji została dopuszczona do ponownego wyjścia w morze pod koniec maja.
Wyjątkowy szczep i międzynarodowe badania
Choć samo ognisko na statku wygasło, naukowcy dopiero rozpoczynają szczegółowe analizy. Hantawirusy są przenoszone głównie przez gryzonie, a medycyna nie dysponuje obecnie na nie żadną dedykowaną szczepionką ani celowaną terapią.
Przypadek MV Hondius jest jednak wyjątkowo niepokojący dla wirusologów:
Transmisja między ludźmi: Za epidemię odpowiada odmiana Andes – jedyny znany szczep hantawirusa, który potrafi przenosić się bezpośrednio z człowieka na człowieka.
Zagadka źródła: Początkowo podejrzewano, że jeden z pasażerów zaraził się w endemicznych rejonach Argentyny. Jednak czerwcowe dochodzenie argentyńskiego ministerstwa zdrowia w prowincji, z której pochodził chory, nie wykazało obecności gryzoni nosicieli, co stawia pod znakiem zapytania precyzyjne źródło zakażenia.
WHO koordynuje obecnie międzynarodowe badanie z udziałem 21 państw, którego celem jest dokładne poznanie mechanizmu rozwoju choroby i opracowanie w przyszłości skutecznych testów diagnostycznych oraz szczepionek. Organizacja liczy również, że to kryzysowe zdarzenie przyspieszy ostateczne sfinalizowanie globalnego Traktatu Pandemicznego przez państwa członkowskie w kolejnych tygodniach.



