Społeczeństwo

Liban ostrzega uchodźców przed przedwczesnym powrotem do domów po porozumieniu USA-Iran

 

Władze w południowym Libanie wydały w poniedziałek pilne ostrzeżenie dla setek tysięcy osób wysiedlonych przez trwającą od ponad trzech miesięcy wojnę między Izraelem a Hezbollahem. Mieszkańców wezwano do powstrzymania się przed natychmiastowym powrotem w rodzinne strony, pomimo ogłoszenia przełomowego amerykańsko-irańskiego porozumienia, które zakłada zakończenie konfliktu regionalnego. Decyzja ta jest podyktowana faktem, że Izrael kategorycznie odmówił wycofania swoich wojsk z libańskiego terytorium.

Sytuację potęguje chaos informacyjny w samym Bejrucie. Anonimowe źródło rządowe w rozmowie z agencją AFP przyznało, że władze Libanu nie zostały dotychczas oficjalnie poinformowane o szczegółach i warunkach umowy zawartej między Waszyngtonem a Teheranem.

„Liban nie został powiadomiony ani o warunkach tego porozumienia, ani o dokładnej godzinie wejścia w życie zawieszenia broni” – przekazało oficjalne źródło.

Skutki wojny i nieufność mieszkańców
Liban stał się areną najkrwawszych walk będących rykoszetem bezpośredniego starcia USA i Izraela z Iranem. Od momentu, gdy 2 marca wspierany przez Teheran Hezbollah otworzył ogień w stronę Izraela, w wyniku izraelskiej ofensywy lądowej i lotniczej zginęły tysiące osób, a ponad 1,2 miliona obywateli Libanu musiało opuścić swoje domy.

Choć premier Pakistanu Shehbaz Sharif, pełniący funkcję głównego mediatora, ogłosił w poniedziałek rano, że pakt wzywa do „natychmiastowego i trwałego zakończenia operacji wojskowych na wszystkich frontach, w tym w Libanie”, rzeczywistość na miejscu wygląda zupełnie inaczej. Państwowa Narodowa Agencja Informacyjna (NNA) podała, że rady miejskie na południu kraju masowo publikują komunikaty apelujące o rozwagę.

Wśród uchodźców chroniących się m.in. w bejruckiej dzielnicy Hamra dominuje potężna nieufność. Wielu z nich podkreśla, że nie zamierza wracać w najbliższych dniach, argumentując, że „Izraelowi nie można ufać”. Ci, którzy zdecydowali się na krótką podróż do zniszczonych miast, takich jak Nabatija, by sprawdzić stan swoich majątków, mówią wprost: „Odbudowa tego wszystkiego zajmie nam całe życie”.

Izrael poza paktem: Plany wobec południowego Libanu
Kluczową przeszkodą w realizacji porozumienia pokojowego jest postawa Tel Awiwu. Izrael nie jest stroną umowy amerykańsko-irańskiej, w związku z czym nie czuje się zobowiązany do przestrzegania jej zapisów.

Izraelski minister obrony Israel Katz potwierdził, że armia nie wycofa się z samozwańczej strefy bezpieczeństwa w południowym Libanie (ani z podobnych stref w Syrii i Strefie Gazy). Co więcej, zapowiedział on podjęcie radykalnych kroków:

Wysiedlenie pasa przygranicznego: Strefa bezpieczeństwa w południowym Libanie ma zostać całkowicie oczyszczona z lokalnych mieszkańców.

Likwidacja infrastruktury: IDF planuje systematyczne wyburzanie „całej infrastruktury terrorystycznej”, w tym domów cywilnych w przygranicznych wioskach, które według wywiadu były wykorzystywane przez bojowników Hezbollahu.

Izraelskie wojsko od tygodni prowadzi taktykę równania z ziemią całych kwartałów w południowych, w większości szyickich regionach Libanu. Ponieważ Iran – założyciel i główny sponsor Hezbollahu – twardo domagał się włączenia Libanu do szerokiego rozejmu z USA, obecne stanowisko Izraela stawia pod znakiem zapytania trwałość całego bliskowschodniego procesu pokojowego.

Related Articles

Back to top button