Rozmowy Izrael-Liban w Waszyngtonie: USA oceniają pierwszy dzień jako „pozytywny i produktywny”
Stany Zjednoczone określiły czwartkową turę rozmów między Izraelem a Libanem w Waszyngtonie jako „produktywną i pozytywną”. Przedstawiciel Departamentu Stanu poinformował, że trwające osiem godzin negocjacje, mające na celu zakończenie trwającego konfliktu i wypracowanie trwałego porozumienia pokojowego, będą kontynuowane w piątek.
Kulisy i przebieg czwartkowych negocjacji
Spotkanie rozpoczęło się w czwartek o godzinie 9:00 rano czasu lokalnego (13:00 GMT) w siedzibie Departamentu Stanu i trwało bez przerwy przez osiem godzin.
Rozszerzone delegacje: Było to spotkanie na najwyższym szczeblu od dekad. W odróżnieniu od poprzednich dwóch rund, w których kraje reprezentowali jedynie ambasadorzy, tym razem w skład delegacji weszli wysocy rangą urzędnicy: specjalny wysłannik prezydenta Libanu Simon Karam, zastępca doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Izraela Jossi Draznin oraz wyżsi dowódcy izraelscy.
Stanowisko Libanu: Oficjalny Bejrut domaga się natychmiastowego wdrożenia przez Izrael pełnego zawieszenia broni, wyznaczenia harmonogramu wycofania wojsk izraelskich z południa kraju oraz uwolnienia libańskich więźniów.
Stanowisko Izraela: Strona izraelska podkreśla, że nadrzędnym celem rozmów jest całkowite rozbrojenie Hezbollahu oraz podpisanie formalnego traktatu pokojowego zabezpieczającego północną granicę państwa.
Podziały w Libanie i sprzeciw Hezbollahu
Decyzja libańskiego prezydenta Josepha Aouna o kontynuowaniu rozmów obnaża głębokie pęknięcia polityczne w Libanie. Bejrut zdecydował się na udział w szczycie pomimo kategorycznego i głośnego sprzeciwu ze strony szyickiego Hezbollahu. Rząd Libanu już od ubiegłego roku oficjalnie dąży do rozbrojenia tej wspieranej przez Iran organizacji, co premier Izraela Benjamin Netanjahu uznał za fundamentalny warunek jakiegokolwiek trwałego pokoju.
Wymiana ciosów mimo obowiązującego rozejmu
Negocjacje toczą się w cieniu wygasającego w najbliższą niedzielę kruchego zawieszenia broni, które Donald Trump ogłosił 16 kwietnia. Mimo trwania formalnego rozejmu, obie strony nie przerwały działań zbrojnych:
Środa: W izraelskich nalotach na południe i wschód Libanu zginęły 22 osoby, w tym ośmioro dzieci. W odpowiedzi Hezbollah przeprowadził 17 ataków na pozycje izraelskie, a jeden z dronów ranił cywilów na północy Izraela.
Czwartek: Armia Izraela przeprowadziła kolejną zmasowaną falę uderzeń na bazy Hezbollahu w południowym Libanie.
Tragiczny bilans wojny
Konflikt, który wybuchł 2 marca 2026 r. (trzy dni po rozpoczęciu globalnej wojny USA i Izraela z Iranem), przyniósł ogromne straty ludzkie i materialne:
Po stronie libańskiej: Ministerstwo Zdrowia Libanu poinformowało, że od marca zginęło 2896 osób, w tym 589 kobiet, dzieci oraz medyków. Kryzys zmusił 1,2 miliona ludzi do opuszczenia swoich domów.
Po stronie izraelskiej: Oficjalne dane mówią o śmierci 17 żołnierzy w południowym Libanie oraz 2 cywilów na północy kraju.
Rozmowy w Waszyngtonie toczą się równolegle do szeroko zakrojonej dyplomacji mającej zakończyć wojnę z Iranem. Teheran powtarza, że zakończenie izraelskiej agresji w Libanie jest jednym z jego kluczowych warunków do podpisania globalnego porozumienia z USA.



