Izrael: Kontrahent wojskowy zginął w „wypadku operacyjnym” w Strefie Gazy
Izraelskie wojsko poinformowało, że w środę w Strefie Gazy w wyniku „wypadku operacyjnego” zginął pracownik firmy zewnętrznej. To już szósty przypadek śmierci po stronie izraelskiej na terytorium palestyńskim od momentu formalnego ogłoszenia zawieszenia broni z Hamasem.
„Dzisiaj, podczas działań Sił Obronnych Izraela (IDF) i służb bezpieczeństwa w Strefie Gazy, w wyniku wypadku operacyjnego zginął pracownik firmy wykonawczej, realizującej projekty inżynieryjne na zlecenie Ministerstwa Obrony” – przekazała armia w oficjalnym komunikacie.
Przedstawiciele wojska w rozmowie z agencją AFP odmówili na razie ujawnienia personaliów ofiary, potwierdzili jednak, że mężczyzna był obywatelem Izraela.
Kruchy rozejm i wzajemne oskarżenia
Wojna w Strefie Gazy, zapoczątkowana krwawym atakiem Hamasu na Izrael z 7 października 2023 roku, trwała bez przerwy przez dwa lata. Wynegocjowane pod egidą międzynarodową zawieszenie broni weszło w życie w październiku ubiegłego roku, jednak nie wygasiło całkowicie przemocy na miejscu. Obie strony – zarówno izraelskie dowództwo, jak i bojownicy Hamasu – regularnie oskarżają się o naruszanie warunków rozejmu.
Od momentu formalnego wejścia w życie zawieszenia broni bilans ofiar stale rośnie:
Strona palestyńska: Według danych Ministerstwa Zdrowia w Strefie Gazy (którego statystyki ONZ uznaje za wiarygodne), od początku rozejmu w wyniku działań izraelskich zginęło co najmniej 1027 osób.
Strona izraelska: W tym samym okresie armia Izraela straciła w Strefie Gazy pięciu żołnierzy, a środowy incydent z udziałem cywilnego kontrahenta podniósł całkowitą liczbę ofiar po stronie izraelskiej do sześciu.
Pat w realizacji planu pokojowego
Zgodnie z założeniami popieranego przez Stany Zjednoczone planu pokojowego, druga faza porozumienia miała doprowadzić do stopniowego, całkowitego wycofania się wojsk izraelskich z palestyńskiej enklawy w zamian za zdanie broni przez Hamas. Proces ten znajduje się jednak w całkowitym martwym punkcie.
Zamiast redukcji obecności wojskowej, Izrael systematycznie zwiększa swój stan posiadania. Obecnie izraelska armia deklaruje, że kontroluje już co najmniej 70 procent obszaru Strefy Gazy. Dla porównania, w pierwszym dniu zawieszenia broni – po początkowym, częściowym wycofaniu jednostek – Izrael kontrolował niewiele ponad połowę tego terytorium.



