Rosyjskie ataki na Ukrainę pochłonęły co najmniej osiem ofiar. Kijów ostrzega przed kolejnymi zmasowanymi uderzeniami
Co najmniej osiem osób zginęło, a kilkadziesiąt zostało rannych w rosyjskich atakach przeprowadzonych w czwartek na różne regiony Ukrainy. Władze w Kijowie poinformowały, że Rosja ponownie wykorzystała pociski balistyczne oraz drony, a prezydent Wołodymyr Zełenski ostrzegł wcześniej przed możliwością kolejnego zmasowanego ataku na stolicę.
Najtragiczniejsze skutki odnotowano w pobliżu Krzywego Rogu, gdzie pocisk balistyczny uderzył w dom mieszkalny we wsi. Zginęło sześć osób – czterech dorosłych oraz dwie dziewczynki w wieku pięciu i dwunastu lat. Osiem kolejnych osób zostało rannych, a lokalne władze ostrzegają, że liczba ofiar może wzrosnąć.
W obwodzie połtawskim jedna osoba zginęła w wyniku ataku drona na magazyn. Z kolei we Lwowie rosyjskie uderzenia raniły co najmniej 15 osób.
W Kijowie administracja wojskowa miasta potwierdziła śmierć jednej osoby oraz obrażenia dwóch kolejnych. Mer stolicy Witalij Kliczko poinformował, że Rosja zaatakowała miasto pociskami balistycznymi, a w kilku dzielnicach wybuchły pożary.
Dodatkowo pięć osób zostało rannych we wschodniej części stolicy.
– Zagrożenie kolejnymi atakami nadal istnieje. Pozostańcie w schronach – apelował Kliczko.
Jeszcze w środę wieczorem prezydent Wołodymyr Zełenski ostrzegł, że Rosja przygotowuje kolejną dużą operację rakietową.
– Rosjanie przygotowywali zmasowany atak od kilku dni i istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że zostanie on przeprowadzony tej nocy – napisał w serwisie X.
Prezydent ponownie zaapelował do sojuszników o pilne dostawy pocisków do systemów obrony powietrznej Patriot, podkreślając, że Ukraina zmaga się z krytycznym niedoborem rakiet przechwytujących PAC-3.
We wtorek Zełenski spotkał się w Białym Domu z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Jak poinformował ukraiński przywódca, rozmowy dotyczyły możliwości produkcji pocisków Patriot na Ukrainie na podstawie amerykańskiej licencji.
Według Organizacji Narodów Zjednoczonych miniony miesiąc był najbardziej śmiercionośny dla ukraińskiej ludności cywilnej od kwietnia 2022 roku, ponieważ Rosja znacząco zwiększyła liczbę ataków dalekiego zasięgu na miasta i infrastrukturę.
Jednocześnie Ukraina kontynuuje uderzenia odwetowe na cele znajdujące się w Rosji.
W rosyjskim mieście Penza po ataku ukraińskiego drona zapalił się magazyn należący do największego rosyjskiego sklepu internetowego Wildberries. Jedna osoba została ranna, a około 200 ewakuowano z obiektu.
Do kolejnego pożaru doszło również w magazynie tej samej firmy w mieście Sarapuł w Republice Udmurcji.
Według władz Rosji w ostatnich tygodniach uszkodzonych zostało już kilkanaście magazynów Wildberries, co doprowadziło do utraty około 10 procent powierzchni magazynowej firmy i poważnych strat dla tysięcy przedsiębiorców korzystających z platformy.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że w nocy zestrzelono 258 ukraińskich dronów nad terytorium Rosji oraz okupowanymi częściami Ukrainy.
Agencja Reuters zaznacza, że nie była w stanie niezależnie zweryfikować informacji przekazywanych przez strony konfliktu. Zarówno Rosja, jak i Ukraina utrzymują, że nie prowadzą celowych ataków na ludność cywilną.



