Rosyjski atak zabił cztery osoby we wschodniej Ukrainie
Co najmniej cztery osoby zginęły w rosyjskim ataku na Dniepr we wschodniej Ukrainie – poinformowały lokalne władze. Ofiary znaleziono pod gruzami, a akcja poszukiwawczo-ratunkowa trwała. W kilku dzielnicach miasta użyto rakiet, dronów i artylerii, uszkadzając m.in. magazyny i obiekt należący do firmy. Rosyjskie ataki objęły także zakłady przemysłowe w Krzywym Rogu i Pawłohradzie.
W obwodzie mikołajowskim rosyjski dron dalekiego zasięgu zabił z kolei trzyletnie dziecko, a cztery inne osoby zostały ranne. Ataki coraz częściej obejmują obiekty cywilne, w tym zakłady przemysłowe, magazyny oraz infrastrukturę energetyczną i portową.
Do rosyjskich uderzeń doszło w czasie, gdy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przebywał w Nowym Jorku na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. We wtorek miał spotkać się z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Zełenski poinformował, że Ukraina pracuje nad wzmocnieniem obrony powietrznej i finansowania, a Waszyngton wznowił działania dyplomatyczne mające doprowadzić do zakończenia wojny rozpoczętej pełnoskalową rosyjską inwazją w lutym 2022 roku.



