Ostateczne ostrzeżenie Trumpa dla Iranu: Prezydent USA żąda przyjęcia warunków pokojowych
Prezydent USA Donald Trump skierował w niedzielę ostre ostrzeżenie pod adresem władz w Teheranie, wzywając je do szybkiego zawarcia porozumienia pokojowego pod groźbą całkowitego zniszczenia kraju. Wpis opublikowany na platformie Truth Social odzwierciedla rosnącą frustrację Waszyngtonu przedłużającym się impasem dyplomatycznym w wojnie, która od 28 lutego wywołuje ogromne napięcia na Bliskim Wschodzie i napędza wzrost globalnych cen energii.
Mimo zawartego 8 kwietnia zawieszenia broni, negocjacje pokojowe utknęły w martwym punkcie z powodu twardych warunków amerykańskich. Irańskie media ujawniły, że Waszyngton przedstawił pięciopunktową listę żądań, w której domaga się pozostawienia tylko jednego aktywnego ośrodka nuklearnego w Iranie oraz przekazania Stanom Zjednoczonym całego zapasu wysoko wzbogaconego uranu. Jednocześnie administracja Trumpa kategorycznie odmówiła wypłaty jakichkolwiek reparacji wojennych za zniszczenia oraz odblokowania zamrożonych za granicą irańskich aktywów, co lokalne agencje Fars i Mehr określiły jako próbę wymuszenia ustępstw, których USA nie zdołały wywalczyć na polu bitwy.
Sytuację dodatkowo komplikuje konflikt zastępczy w Libanie, gdzie wspierany przez Teheran Hezbollah domaga się trwałego rozejmu przed podpisaniem szerszego porozumienia z USA. Choć formalne zawieszenie broni między Izraelem a Libanem zostało przedłużone, w weekend doszło do kolejnych starć – Hezbollah wystrzelił około 200 pocisków w stronę Izraela, z kolei izraelskie naloty na południowy Liban zabiły pięć osób, w tym dwoje dzieci. Od początku konfliktu w Libanie zginęło już ponad 2900 osób. Do kolejnego inc权dentu doszło również w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, gdzie atak drona wywołał pożar w pobliżu elektrowni atomowej w Abu Zabi.
W proces mediacji aktywnie włączył się Pakistan, którego minister spraw wewnętrznych Mohsin Naqvi spotkał się w Teheranie z przewodniczącym irańskiego parlamentu Mohammadem Bagherem Ghalibafem. Irański polityk ostro skrytykował obecność militarną USA i Izraela w regionie, wprost obarczając te kraje odpowiedzialnością za destabilizację Bliskiego Wschodu. Choć Trump omawiał kwestię irańską podczas niedawnego szczytu z prezydentem Chin Xi Jinpingiem, Pekin ograniczył się jedynie do apelu o jak najszybsze odblokowanie strategicznych szlaków morskich w cieśninie Ormuz, zapewniając jednocześnie, że nie planuje udzielania Iranowi pomocy wojskowej.



