Atak dronów i kłęby dymu pod Petersburgiem na otwarcie Forum Ekonomicznego
Gęsty, szary dym uniósł się w środę nad obrzeżami Petersburga po nocnym, zmasowanym ataku ukraińskich bezzałogowców. Incydent zbiegł się w czasie z inauguracją dorocznego Międzynarodowego Forum Ekonomicznego w Petersburgu – prestiżowego wydarzenia nazywanego „rosyjskim Davos”, które prezydent Władimir Putin wykorzystuje do demonstrowania odporności kraju na zachodnie sankcje.
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oficjalnie potwierdził, że ukraińskie drony uderzyły w terminal naftowy w Petersburgu. Z kolei gubernator miasta, Aleksandr Begłow, przyznał, że w trzech dzielnicach uszkodzone zostały nieokreślone bliżej „obiekty infrastrukturalne”.
Gubernator obwodu leningradzkiego Aleksandr Drozdenko poinformował o zestrzeleniu 50 dronów w całym regionie, który skupia kluczową infrastrukturę eksportu energii oraz jedną z największych rafinerii ropy naftowej w kraju.
Wizyta zagranicznych gości w cieniu paraliżu lotniska
W związku z zagrożeniem z powietrza, rosyjska agencja lotnicza Rosawiacja tymczasowo ograniczyła ruch na petersburskim lotnisku Pułkowo. Lokalne media poinformowały o opóźnieniu lub odwołaniu ponad 30 rejsów.
Gubernator Begłow zapewnił państwową agencję RIA, że miasto wdrożyło nadzwyczajne środki ostrożności:
„Wszystkie nowe wyzwania zostały w pełni uwzględnione. Służby porządkowe przydzieliły odpowiedni personel i sprzęt w celu zapewnienia bezpieczeństwa publicznego i porządku”.
Piąte już forum inwestycyjne od momentu pełnoskalowej inwazji z 2022 roku rozpoczęło się zaledwie kilkanaście godzin po krwawym rosyjskim ataku rakietowo-dronowym na Kijów. Moskwa argumentowała tamto uderzenie odwetem za wcześniejszy atak na akademik w kontrolowanym przez Rosję Ługańsku.
Zgodnie z oficjalnym harmonogramem forum, Władimir Putin ma wygłosić swoje główne przemówienie w piątek. W panelu mają wziąć udział prezydenci Uzbekistanu i Tanzanii, wiceprezydent Chin, minister energii Arabii Saudyjskiej, a także m.in. wpływowy prawicowy influencer z USA oraz niemiecki miliarder z branży handlowej.
Zmasowana ofensywa dronowa na infrastrukturę Rosji
Atak na Petersburg to część szerszej i zintensyfikowanej kampanii Kijowa wymierzonej w rosyjski sektor energetyczny, mającej na celu odcięcie Kremla od zysków z ropy. W tym samym czasie odnotowano szereg innych incydentów:
Moskwa i Tambow: Burmistrz Moskwy Siergiej Sobianin przekazał, że w nocy zestrzelono co najmniej 20 dronów zmierzających w kierunku stolicy. W obwodzie tambowskim uszkodzone zostały budynki gospodarcze na terenie zakładu przemysłowego w Miczurińsku. Dzień wcześniej drony uderzyły w eksportową rafinerię Ilskij na południu Rosji.
Tragedia w Doniecku: W okupowanej przez Rosjan części obwodu donieckiego ukraiński dron uderzył w autobus pasażerski kursujący na trasie Moskwa–Symferopol. Według szefa prorosyjskich władz regionu, Denisa Puszylina, w ataku zginęło 7 osób, a 11 zostało rannych.
Niepokój w NATO: Napięta sytuacja wywołała poranny alarm w sąsiedniej Łotwie (państwie członkowskim UE i NATO). Narodowe Siły Zbrojne tymczasowo ogłosiły zagrożenie naruszeniem przestrzeni powietrznej w przygranicznej gminie Alūksne, jednak po weryfikacji alarm odwołano.



