Dramatyczny bilans ofiar w Strefie Gazy. Netanjahu nakazuje zajęcie 70% terytorium enklawy
Źródła medyczne w Strefie Gazy poinformowały w czwartek, że tragiczny bilans ofiar izraelskiej ofensywy wojskowej wzrósł do 72 819 zabitych oraz 172 894 rannych od momentu wybuchu konfliktu 7 października 2023 roku. Według najnowszych raportów, w ciągu ostatnich 48 godzin do palestyńskich szpitali trafiły ciała 6 ofiar śmiertelnych oraz 39 osób z obrażeniami.
Służby medyczne podkreślają, że oficjalne statystyki są nadal zaniżone. Wiele ofiar wciąż znajduje się pod gruzami zniszczonych budynków oraz na ulicach, ponieważ permanentny ostrzał i zniszczenia uniemożliwiają zespołom ratunkowym oraz załogom ambulanse dotarcie do tych miejsc.
Kruchy rozejm i bilans po 11 października
Pomimo formalnego obowiązywania zawieszenia broni, które weszło w życie 11 października ubiegłego roku, w enklawie nieustannie dochodzi do aktów przemocy. Od momentu ogłoszenia rozejmu sytuacja przedstawia się następująco:
Liczba zabitych Palestyńczyków wzrosła w tym okresie o 922 osoby.
Bilans osób rannych od czasu wdrożenia zawieszenia broni wzrósł o 2 786 osób.
Z ruin i masowych grobów w tym czasie zdołano wydobyć ciała 781 zabitych.
Netanjahu ignoruje rozejm: Cel to 70% Strefy Gazy
Do ponurego bilansu ofiar odniósł się bezpośrednio premier Izraela Binjamin Netanjahu. W czwartek, w rażącej sprzeczności z warunkami wynegocjowanego w październiku zawieszenia broni, ogłosił on wydanie oficjalnego rozkazu dla armii dotyczącego przejęcia kontroli nad większością terytorium palestyńskiej enklawy.
Podczas konferencji zorganizowanej na terenie jednego z izraelskich osiedli na okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu, Netanjahu zadeklarował postępujące działania militarne:
„Obecnie dociskamy Hamas. Kontrolujemy już 60 procent terytorium Strefy Gazy. Jak wiecie, wcześniej było to 50 procent, teraz przesunęliśmy się na 60. Moja dyrektywa nakazuje przesunięcie się… do 70 procent” – oświadczył premier na nagraniu, które wyemitowała izraelska stacja Channel 12.
Zapowiedź ta w praktyce oznacza oficjalne zerwanie założeń i tak skrajnie niestabilnego rozejmu, co grozi nową, niszczycielską falą przemocy w regionie.



