Społeczeństwo

Izraelczycy maszerują ku granicy ze Strefą Gazy, żądając odbudowy osiedli

 

Tysiące Izraelczyków, w tym mieszkańcy osiedli na Zachodnim Brzegu oraz prawicowi aktywiści, przemaszerowało w niedzielę w kierunku granicy ze Strefą Gazy. Demonstranci domagali się od rządu ponownego ustanowienia izraelskich osiedli na zrujnowanym wojną terytorium palestyńskim – relacjonuje korespondent agencji AFP.

Uczestnicy manifestacji zgromadzili się w pobliżu granicy, a następnie ruszyli liczną grupą w stronę ogrodzenia oddzielającego Izrael od północnej części Strefy Gazy. Na miejsce skierowano izraelskie siły bezpieczeństwa, które zablokowały demonstrantom możliwość dalszego marszu.

Presja na rząd i powrót po dwóch dekadach
Na nagraniach zarejestrowanych przez AFP widać manifestantów wymachujących izraelskimi flagami oraz kordony żołnierzy i policji odcinające dostęp do strefy zamkniętej.

Uczestnicy marszu wprost deklarowali swoje intencje nacisku na władze:

„Maszerujemy dzisiaj, aby powiedzieć rządowi Izraela i pokazać całemu światu, że ta ziemia należy do nas, że Gaza naprawdę należy do nas i chcemy tam wrócić” – powiedział jeden z uczestników, Daniel Sellem. „Mieszkaliśmy tam, zanim nas stamtąd wyrzucono w 2005 roku”.

Sellem podkreślił, że celem akcji jest skłonienie rządu do wydania oficjalnej zgody na powrót do Gazy. Nastąpiłoby to ponad dwie dekady po tym, jak Izrael ewakuował stamtąd wszystkie swoje osiedla w ramach planu jednostronnego wycofania (tzw. likwidacji osiedli) w 2005 roku. Wyraził przy tym głęboką nadzieję, że wywierana presja przyniesie skutek i powrót nastąpi tak szybko, jak to możliwe.

Inny demonstrant, Jechiel Greenblum, stwierdził, że wydarzenie to stanowi „dopiero początek” szerokiej kampanii na rzecz przywrócenia izraelskich społeczności w tej nadmorskiej enklawie. Przekonywał, że wycofanie z 2005 roku miało charakter tymczasowy i nie widzi żadnego powodu, dla którego Żydzi nie mogliby ponownie osiedlić się w północnej Gazie.

Kontekst polityczny i sytuacja w enklawie
Niedzielny marsz to kolejna próba wywarcia wpływu na gabinet premiera Benjamina Netanjahu – uznawany za jeden z najbardziej prawicowych rządów w historii Izraela. Prawicowe środowiska dążą do kolonizacji terytorium, którego ogromna część w wyniku trwającej ponad dwa lata wojny została niemal całkowicie zrównana z ziemią i pozbawiona warunków do życia.

Obecnie siły izraelskie kontrolują ponad 60 procent obszaru Strefy Gazy. Mimo formalnie obowiązującego zawieszenia broni między Izraelem a palestyńskim Hamasem, w enklawie wciąż codziennie dochodzi do aktów przemocy.

Related Articles

Back to top button