Zmasowane potępienie ze strony państw arabskich po nowych atakach Iranu na Kuwejt i Bahrajn
Arabia Saudyjska stanęła na czele państw Rady Współpracy Zatoki Perskiej (GCC) oraz szerokiej koalicji krajów arabskich, które w ostrych słowach potępiły najnowsze uderzenia militarne przeprowadzone przez Iran. Ataki, w których Teheran wykorzystał pociski balistyczne oraz drony bojowe, uderzyły w terytoria Kuwejtu i Bahrajnu, a także bezpośrednio zagroziły bezpieczeństwu oraz swobodzie żeglugi w strategicznej Cieśninie Ormuz.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Arabii Saudyjskiej wydało oficjalne oświadczenie, w którym kategorycznie odrzuciło i potępiło irańskie działania, nazywając je rażącym pogwałceniem prawa międzynarodowego oraz Karty Narodów Zjednoczonych. Rijad podkreślił, że tego typu naruszenia aktywnie niweczą dotychczasowe wysiłki dyplomatyczne mające na celu przywrócenie stabilności w regionie.
Oficjalne stanowiska zaatakowanych państw
Zarówno Kuwejt, jak i Bahrajn wydały w niedzielę oświadczenia, w których wskazują na bezprecedensowy i systematyczny charakter irańskiej agresji:
Kuwejt: Tamtejsze MSZ poinformowało, że do uderzenia doszło o świcie. Resort określił incydent jako „ohydną agresję” i bezpośrednie zagrożenie dla życia obywateli oraz rezydentów, wzywając społeczność międzynarodową do natychmiastowej reakcji.
Bahrajn: Władze w Manamie sprecyzowały, że na ich terytorium spadły irańskie rakiety balistyczne i drony. Podkreślono, że ten niebezpieczny krok dowodzi, iż działania Teheranu nie mają charakteru incydentalnego, lecz stanowią celową, zaplanowaną politykę systematycznego naruszania suwerenności sąsiednich państw.
Sekretarz Generalny Rady Współpracy Zatoki Perskiej, Jasem Mohamed Albudaiwi, nazwał uderzenia „zdradzieckimi atakami terrorystycznymi”, które uderzają w fundamenty regionalnego bezpieczeństwa.
Solidarność świata arabskiego i impas dyplomatyczny
Nowa fala irańskich ataków wywołała natychmiastową reakcję innych stolic regionu, które zadeklarowały pełną solidarność z Kuwejtem i Bahrajnem:
Zjednoczone Emiraty Arabskie oraz Jordania uznały ataki za rażące naruszenie integralności terytorialnej suwerennych państw. Jordania zadeklarowała bezwarunkowe wsparcie dla wszelkich kroków obronnych, jakie podejmą zaatakowane kraje.
Egipt potępił użycie przez Iran bezzałogowców, wskazując, że stanowi to niedopuszczalną eskalację w momencie, gdy region próbuje wyjść z kryzysu wojennego.
Katar również potępił ataki, apelując jednak o powrót na ścieżkę dyplomacji i deeskalacji oraz budowanie stabilności na bazie dotychczas wypracowanych memorandów intencji.
Liga Świata Muzułmańskiego, reprezentowana przez sekretarza generalnego szejka Mohammeda bin Abdulkarima Al-Issę, potępiła działania Iranu, uznając je za sprzeczne z wszelkimi wartościami religijnymi oraz normami humanitarnymi.
Nasilenie działań wojennych przez Teheran nastąpiło zaledwie kilka dni po wizycie szefa amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio w Bahrajnie. Amerykański sekretarz stanu zapewniał wówczas sojuszników z Zatoki Perskiej, że Waszyngton twardo zabezpieczy ich interesy i suwerenność w trakcie finalnych negocjacji nad całościowym traktatem pokojowym z Iranem. Najnowsza eskalacja stawia te obietnice oraz powodzenie rozmów pokojowych pod znakiem zapytania.



