Minister obrony Izraela zapowiada, że wojska pozostaną w Libanie, Syrii i Gazie
Minister obrony Izraela Israel Katz odwiedził w środę południowy Liban, zapowiadając zniszczenie infrastruktury i utrzymanie izraelskich wojsk w tak zwanej „strefie bezpieczeństwa”, a także w Syrii i Gazie.
Wypowiedź padła niemal dwa miesiące po tym, jak Izrael i Liban uzgodniły wspierane przez USA porozumienie ramowe zakładające rozbrojenie wspieranego przez Iran Hezbollahu, stopniowe wycofywanie izraelskich sił z południa Libanu oraz rozmieszczenie w tym regionie libańskiej armii, począwszy od obszarów testowych określanych jako „strefy pilotażowe”.
Stany Zjednoczone planują na początku września kolejną rundę rozmów między Izraelem a Libanem w Rzymie.
Katz i premier Benjamin Netanjahu wielokrotnie deklarowali, że nie wycofają się z „strefy bezpieczeństwa” w południowym Libanie – pasa terytorium, na którym działają izraelskie siły i który sięga około 10 kilometrów w głąb Libanu.
„Jak jasno stwierdziliśmy wraz z premierem, nie wycofujemy się z tej strefy bezpieczeństwa” – powiedział Katz podczas wizyty u żołnierzy, cytowany w oświadczeniu swojego biura.
„Izraelskie wojsko jest tutaj, aby chronić społeczności na północy i własne siły. Oczyścimy ten obszar i zagwarantujemy bezpieczeństwo mieszkańców północy. W żadnym wypadku nie wycofamy się ze stref bezpieczeństwa: ani w Libanie, ani w Syrii, ani w Gazie” – dodał.
W południowym Libanie Katz powiedział, że wojsko „niszczy podziemną infrastrukturę” w tym obszarze oraz „niszczy wszystkie domy”.
Hezbollah wciągnął Liban w wojnę na Bliskim Wschodzie na początku marca, przeprowadzając ostrzał rakietowy Izraela w odwecie za zabicie najwyższego przywódcy Iranu w amerykańsko-izraelskich atakach.
Izrael odpowiedział masowymi nalotami i inwazją lądową na południowy Liban.
Izrael przeprowadził również wielokrotne wtargnięcia i bombardowania w Syrii po obaleniu wieloletniego władcy Baszara Asada, twierdząc, że dąży do ustanowienia w południowej części kraju strefy zdemilitaryzowanej.
W Gazie siły izraelskie kontrolują ponad 60 proc. wyniszczonego wojną terytorium.
W ubiegłym tygodniu Netanjahu odrzucił wspierany przez USA plan dotyczący Gazy, poparty przez Hamas, oświadczając, że izraelskie wojsko „nie przeprowadzi żadnego wycofania, dopóki Hamas nie zostanie faktycznie rozbrojony, i będzie nadal przeciwdziałać zagrożeniom dla naszych sił i naszych obywateli”.



