Saudyjski gabinet potępia „rażącą” irańską agresję; królestwo potwierdza prawo do odpowiedzi
Arabia Saudyjska ostrzegła, że zastrzega sobie „pełne prawo” do odpowiedzi na irańską agresję po serii „rażących i tchórzliwych” ataków wymierzonych w stolicę kraju oraz Prowincję Wschodnią. Stanowisko to zostało ogłoszone podczas nocnej sesji gabinetu pod przewodnictwem następcy tronu i premiera, Mohammeda bin Salmana. Królestwo potwierdziło pełną solidarność z bratnimi krajami regionu, których terytoria również stały się celem irańskich uderzeń, deklarując budowę zjednoczonego frontu przeciwko zagrożeniom dla stabilności Bliskiego Wschodu.
Ataki na Rijad i ambasadę USA
Posiedzenie rządu odbyło się bezpośrednio po gwałtownej eskalacji działań wojennych, w tym bezpośrednim ataku drona na ambasadę USA w Rijadzie. Rzecznik Ministerstwa Obrony, gen. Turki al-Malki, potwierdził, że choć systemy obrony powietrznej przechwyciły wiele zagrożeń, na terenie kompleksu dyplomatycznego wybuchł „ograniczony pożar”, który spowodował niewielkie szkody materialne. Dodatkowo saudyjskie siły zbrojne zniszczyły osiem kolejnych dronów celujących w Rijad oraz miasto Al-Chardż. Saudyjskie MSZ określiło atak na placówkę dyplomatyczną jako drastyczne naruszenie Konwencji Genewskiej z 1949 r. oraz Konwencji Wiedeńskiej z 1961 r.
Złamanie zasad suwerenności i reakcja międzynarodowa
Władze w Rijadzie podkreśliły, że irańskie prowokacje mają miejsce mimo oficjalnej polityki Królestwa, która zakazuje wykorzystywania saudyjskiej przestrzeni powietrznej lub terytorium jako bazy do ataków na Iran. Gabinet wyraził wdzięczność za szerokie wsparcie międzynarodowe – liderzy USA, państw GCC, Jordanii, Wielkiej Brytanii, Francji oraz Indii jednoznacznie potępili „niekontrolowane” działania Teheranu. Rząd brytyjski potwierdził zaangażowanie swoich sił w „działania defensywne” mające na celu utrzymanie stabilności w regionie, który według saudyjskich dyplomatów jest spychany przez Iran w stronę niekontrolowanej eskalacji.
Wsparcie dla obywateli państw Zatoki
W obliczu paraliżu ruchu lotniczego i zamknięcia przestrzeni powietrznej, następca tronu Mohammed bin Salman zadeklarował pełną mobilizację zasobów państwa w celu udzielenia pomocy obywatelom państw GCC uwięzionym na saudyjskich lotniskach. Królestwo zapewniło gościnę i wsparcie logistyczne dla tysięcy podróżnych z bratnich narodów, jednocześnie deklarując gotowość do wsparcia wszelkich środków podejmowanych przez sojuszników w celu przywrócenia pokoju i bezpieczeństwa w regionie.



