polityka

Izraelskie naloty na południowy i wschodni Liban. Zniszczona baza obrony cywilnej

 

Państwowe media w Libanie poinformowały, że siły izraelskie przeprowadziły w niedzielę serię intensywnych uderzeń lotniczych na cele w południowej oraz wschodniej części kraju. Ataki zostały odnotowane zarówno przed, jak i po wydaniu przez izraelskie dowództwo wojskowe pilnego nakazu ewakuacji dla mieszkańców dziesięciu przygranicznych oraz strategicznych wiosek.

Oficjalna Narodowa Agencja Informacyjna (NNA) przekazała, że naloty dotknęły wiele lokalizacji, doprowadzając w kilku miejscach do ofiar śmiertelnych i rannych wśród ludności. Korespondenci agencji AFP potwierdzili m.inst. potężne słupy czarnego dymu wznoszące się nad miastem Nabatija oraz miejscowością Zawtar al-Szakrija na południu kraju. Z kolei libańska obrona cywilna wydała wczesnym rankiem komunikat, w którym poinformowała o całkowitym zniszczeniu swojej regionalnej bazy logistyczno-ratunkowej w Nabatiji w wyniku nocnego bombardowania. Personel ratowniczy, pod nadzorem reporterów, przeszukiwał gruzowisko w celu odzyskania ocalałego sprzętu medycznego i butli z tlenem. Izraelska armia odmówiła udzielenia komentarza jerozolimskiemu biuru AFP w sprawie tego konkretnego ataku.

Teheran stawia warunki USA: Rozejm w Iranie tylko razem z Libanem
Równolegle z działaniami wojennymi toczą się intensywne zakulisowe rozmowy dyplomatyczne mające na celu zakończenie konfliktu regionalnego, który wybuchł 2 marca bieżącego roku. Libańskie ugrupowanie Hezbollah powiązało wówczas Liban z wojną na Bliskim Wschodzie, odpowiadając ostrzałem rakietowym na śmierć Najwyższego Przywódcy Iranu w amerykańsko-izraelskich atakach.

Ważny głos w sprawie negocjacji zabrał w niedzielę deputowany Hezbollahu Hassan Fadlallah, który w tym tygodniu został objęty oficjalnymi sankcjami finansowymi przez rząd USA. Polityk ogłosił, że w regionie dochodzi obecnie do „tektonicznych transformacji politycznych”. Zgodnie z jego oświadczeniem, władze w Teheranie postawiły Białemu Domowi twardy warunek:

Warunek konieczny: Iran uzależnił podpisanie jakiegokolwiek własnego porozumienia pokojowego ze Stanami Zjednoczonymi od całkowitego wstrzymania operacji militarnych Izraela na terytorium Libanu.

Misja Pakistanu: Kierownictwo Hezbollahu potwierdziło, że jego lider Naim Kassem otrzymał oficjalny list od szefa irańskiej dyplomacji Abbasa Aragcziego. Irański minister zapewnił, że najnowsza propozycja pokojowa przekazana Amerykanom za pośrednictwem pakistańskich mediatorów kategorycznie uwzględnia włączenie Libanu w ramy całościowego, regionalnego zawieszenia broni.

Fadlallah wezwał władze w Bejrucie do maksymalnego wykorzystania tego „irańskiego parasola dyplomatycznego”, który jego zdaniem gwarantuje, że wojna nie zakończy się wyłącznie na froncie irańskim, ale obejmie cały Bliski Wschód.

Konflikt interesów i walki wewnątrz „żółtej linii”
Stanowisko Hezbollahu wprost koliduje jednak z oficjalną strategią rządu Libanu. Libańskie władze cywilne rozpoczęły niedawno przełomowe, bezpośrednie rozmowy z Izraelem pod egidą Waszyngtonu i kategorycznie domagają się, aby proces ten był traktowany w sposób suwerenny i całkowicie niezależny od negocjacji na linii Waszyngton–Teheran.

Tymczasem sytuacja na froncie pozostaje skrajnie niestabilna. Armia izraelska kontynuuje uderzenia na pozycje, które identyfikuje jako infrastrukturę bojową Hezbollahu, opierając się na zapisach kwietniowego rozejmu wynegocjowanego przez USA. Zgodnie z opublikowanymi warunkami tamtego porozumienia, Izrael zastrzegł sobie jednostronne prawo do interwencji zbrojnej w przypadku wykrycia „planowanych, bliskich lub trwających ataków”. Z kolei bojownicy Hezbollahu nie zaprzestali atakowania izraelskich jednostek i w niedzielę przeprowadzili zmasowany ostrzał rakietowy wymierzony w oddziały operujące wewnątrz tzw. „żółtej linii” – strefy buforowej ustanowionej przez Tel Awiw, która sięga około 10 kilometrów w głąb suwerennego terytorium Libanu wzdłuż południowej granicy.

Related Articles

Back to top button