polityka

Izraelski nalot w Gazie: dwie osoby nie żyją, wojsko mówi o celu w Hamasie

 

W środę w wyniku izraelskiego ataku z powietrza w Strefie Gazy zginęły co najmniej dwie osoby – poinformowały lokalne służby medyczne. Izraelska armia przekazała, że był to odwet po ostrzelaniu jej żołnierzy i że celem miał być bojownik Hamasu.

Według palestyńskich źródeł medycznych ofiar nie zidentyfikowano od razu. Dodano, że w nalocie – który uderzył w dom w mieście Gaza – rannych zostało też kilka osób. Hamas nie skomentował od razu tych informacji.

Izraelskie wojsko oświadczyło, że wcześniej tego samego dnia bojownicy Hamasu mieli otworzyć ogień do żołnierzy. W odpowiedzi przeprowadzono uderzenie, które – jak podano – było wymierzone w wysokiego rangą członka Hamasu, mającego kierować atakami na izraelskie oddziały. Armia nie podała, czy po jej stronie były straty.

Milicja w Rafah mówi o zabiciu dwóch ludzi Hamasu

Osobno, także w środę, na południu Strefy Gazy w rejonie Rafah palestyńska milicja wspierana przez Izrael przekazała, że zabiła dwóch członków Hamasu. To kolejny sygnał rosnącej rywalizacji o wpływy w enklawie.

Hamas – mimo ciężkich strat w czasie wojny – ma odbudowywać swoje struktury i nadal dysponować tysiącami ludzi.

Rozejm trwa, ale przemoc nie ustała całkowicie

Izrael kontroluje obecnie ponad połowę terytorium Strefy Gazy – w tych obszarach działają również wrogowie Hamasu, poza jego zasięgiem. Ponieważ plan USA dotyczący przyszłości Gazy postępuje powoli, nie widać na razie perspektyw na kolejne izraelskie wycofania.

Choć po rozejmie zawartym w październiku walki wyraźnie osłabły, nie ustały całkowicie. Obie strony oskarżają się o łamanie ustaleń.

Od początku zawieszenia broni zginęło ponad 400 Palestyńczyków – według palestyńskich władz zdrowotnych większość z nich to cywile – a także trzech izraelskich żołnierzy.

Related Articles

Back to top button