Izraelski minister obrony chwali zdobycie wzgórza Hezbollahu w Libanie
Izraelski minister obrony Israel Katz uznał zajęcie strategicznego grzbietu Ali Al-Taher w południowym Libanie za ważne zwycięstwo i oznakę umocnienia izraelskiej „strefy bezpieczeństwa”. Katz zapowiedział, że izraelskie wojska pozostaną na wzgórzu, aby uniemożliwić Hezbollahowi odbudowę obecności w tym rejonie. Według Izraela organizacja wykorzystywała strategiczne położenie do ostrzeliwania izraelskich celów oraz stworzyła tam rozległą sieć tuneli z centrum dowodzenia.
Izraelska armia ma teraz zakończyć neutralizowanie podziemnej infrastruktury Hezbollahu i przygotować się do utrzymania pozycji. Katz oświadczył, że wraz z premierem Benjaminem Netanjahu będzie prowadził „jasną i nieustępliwą” politykę wobec Libanu. Podkreślił, że Izrael nie wycofa się ze strefy bezpieczeństwa, dopóki Hezbollah nie zostanie rozbrojony w całym kraju, a zagrożenie dla mieszkańców Galilei nie zostanie usunięte.
Walki między Izraelem a Hezbollahem trwają od początku marca, gdy organizacja rozpoczęła ostrzał Izraela po zabiciu przez siły USA i Izraela najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego. Izraelska kampania nalotów i operacji lądowych doprowadziła według władz Libanu do śmierci ponad 4300 osób. Konflikt osłabł po czerwcowym porozumieniu między Izraelem a Libanem, jednak wznowienie amerykańskich ataków na Iran ponownie zwiększyło napięcia.



