polityka

Fala potępieńców na Bliskim Wschodzie: Arabia Saudyjska i sąsiedzi potępiają irańskie ataki na Kuwejt i Bahrajn

 

Arabia Saudyjska, wraz z szeregiem państw regionu i całego świata, stanowczo potępiła w środę irańskie ataki rakietowe i drony wymierzone w Kuwejt oraz Bahrajn. Uderzenia te stanowią gwałtowne zaostrzenie konfliktu między Teheranem a Waszyngtonem, które grozi całkowitym załamaniem dotychczasowych wysiłków dyplomatycznych.

Saudyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraziło „najgłębsze potępienie” dla powtarzających się aktów agresji.

„Ataki te stanowią rażące naruszenie suwerenności państwowej oraz prawa międzynarodowego. Królestwo obarcza Iran pełną odpowiedzialnością za konsekwencje jego niesłabnącej agresji i żąda natychmiastowego zaprzestania tych naruszeń w celu ratowania bezpieczeństwa, stabilności i nienaruszalności regionu” – napisano w saudyjskim oświadczeniu.

Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) przyznał się do przeprowadzenia skoordynowanego ataku za pomocą rakiet i dronów. Celem była baza lotnicza Ali Al Salem w Kuwejcie oraz kluczowe amerykańskie instalacje wojskowe w Bahrajnie. Teheran ogłosił, że była to reakcja odwetowa na wcześniejsze naloty lotnictwa USA wewnątrz Iranu, które z kolei stanowiły odpowiedź na irańskie uderzenia w tankowce w cieśninie Ormuz.

Stanowcza reakcja zaatakowanych państw
Władze Kuwejtu określiły działania Iranu jako kontynuację „bezczelnej agresji w czasie, gdy podejmowane są regionalne i międzynarodowe wysiłki na rzecz deeskalacji”. Podkreślono, że bezpieczeństwo kraju oraz suwerenność stanowią „czerwoną linię, której nikomu nie wolno przekroczyć”.

Z kolei Siły Obronne Bahrajnu potępiły fakt, że irańskie pociski spadły na obszary cywilne i własność prywatną, co stanowi jawne złamanie międzynarodowego prawa humanitarnego.

Jednoznaczny głos państw Zatoki Perskiej i Egiptu
Nowa fala eskalacji, która destabilizuje region, wywołała natychmiastową reakcję sąsiadów:

Zjednoczone Emiraty Arabskie: Anwar Gargash, doradca dyplomatyczny prezydenta ZEA, zwrócił uwagę, że Teheran nie potrafi porzucić logiki wojny na rzecz stabilizacji. Wskazał na wtorkowe ataki na saudyjskie i katarskie tankowce w cieśninie Ormuz (w tym na saudyjski statek Wedyan), nazywając je bezpośrednim zagrożeniem dla globalnej żeglugi.

Katar: Tamtejsze MSZ wezwało do powrotu na ścieżkę dyplomacji, przypominając o postanowieniach memorandum pokojowego, które USA i Iran podpisały zaledwie w zeszłym miesiącu.

Egipt i Jordania: Oba kraje nazwały działania Iranu „niedopuszczalną eskalacją” i zagrożeniem dla suwerenności państw arabskich. Kair zaapelował o natychmiastowe powstrzymanie działań militarnych, by zapobiec rozlewowi konfliktu.

Oman i Liban: Władze w Maskacie oraz libański prezydent Joseph Aoun wezwali wszystkie strony konfliktu do maksymalnej powściągliwości i postawienia na rozwiązania dyplomatyczne.

Chiny ostrzegają przed „rozpaleniem wojny na nowo”
Do sytuacji odniosły się również rządy spoza regionu. Głos zabrał Pekin – rzeczniczka chińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Mao Ning, ostrzegła przed powrotem do pełnoskalowych działań wojennych na Bliskim Wschodzie.

„Ponowne rozpalenie wojny nie leży w interesie żadnej ze stron, a środki militarne nie rozwiążą fundamentalnych problemów” – oświadczyła reprezentantka chińskiej dyplomacji podczas konferencji prasowej, wzywając Waszyngton i Teheran do natychmiastowego dialogu.

Related Articles

Back to top button