ZEA: eksport energii nie będzie „zakładnikiem” wojny z Iranem
Zjednoczone Emiraty Arabskie rozwijają alternatywne szlaki eksportu energii i handlu, aby ich gospodarka nie była „zakładnikiem” trwającego konfliktu między USA a Iranem – powiedział w poniedziałek doradca prezydenta ZEA Anwar Gargash. Emiraty zwiększają przepustowość portów na wschodnim wybrzeżu oraz rozwijają rurociągi, kolej i alternatywne korytarze handlowe. Gargash przyznał, że relacje z Iranem mogą w przyszłości zostać odbudowane, ale odzyskanie zaufania po irańskich atakach może potrwać dziesięciolecia.
Gargash skrytykował również państwa Zatoki za brak wspólnej odpowiedzi na działania Iranu i zaapelował o większą samowystarczalność w dziedzinie bezpieczeństwa. Podobne stanowisko przedstawił rzecznik katarskiego MSZ Majed Al-Ansari, który podkreślił, że strategiczne partnerstwo z USA pozostaje ważne, ale nie może być jedyną podstawą bezpieczeństwa regionu. Jego zdaniem państwa Zatoki muszą rozwijać własne zdolności obronne.
Kluczowym problemem pozostaje Cieśnina Ormuz, przez którą w czasie pokoju przepływała około jedna piąta światowych dostaw energii. Jej zamknięcie przez Iran doprowadziło do wzrostu cen energii i pogłębiło kryzys gospodarczy. Gargash podkreślił, że swoboda żeglugi nie może być przedmiotem negocjacji pod presją, a każde porozumienie powinno zawierać wiarygodne gwarancje ochrony państw Zatoki przed kolejnymi irańskimi atakami.



