świata

Wszystko, co warto wiedzieć o Ceucie w kontekście debaty migracyjnej

 

Hiszpańskie miasta Ceuta i Melilla, położone na śródziemnomorskim wybrzeżu Maroka, od dziesięcioleci pozostają przedmiotem sporu o suwerenność między Hiszpanią a Marokiem. W ostatnich latach stały się również jednymi z najważniejszych punktów nielegalnej migracji do Europy.

Hiszpania w dużym stopniu polega na współpracy marokańskich służb bezpieczeństwa, aby powstrzymywać migrantów przed przedostaniem się do obu enklaw. Gdy relacje między Madrytem a Rabatem ulegają pogorszeniu, hiszpańskie władze często oskarżają Maroko o celowe łagodzenie kontroli granicznych w celu wywarcia presji politycznej.

W czwartek i piątek doszło do masowego napływu od 50 do 60 tysięcy osób, głównie młodych mężczyzn, którzy nielegalnie przekroczyli granicę z marokańskiej strony. Wydarzenia te wywołały kryzys humanitarny oraz ponownie rozbudziły debatę o migracji do Europy.

Większość migrantów, którzy przepłynęli lub przedostali się do Ceuty i Melilli, miała według mediów wrócić do Maroka do niedzieli, jednak część pozostała na miejscu, próbując ukryć się przed służbami.

Według hiszpańskich władz w czasie masowych prób przekroczenia granicy zginęły co najmniej 72 osoby. Część utonęła, a inni zginęli podczas paniki przy zaporze granicznej.

Dlaczego Ceuta i Melilla są sporne?

Hiszpania uważa oba miasta za integralną część swojego terytorium. Ich mieszkańcy posiadają hiszpańskie obywatelstwo, uczestniczą w wyborach krajowych i europejskich, a miasta mają status wspólnot autonomicznych.

Maroko twierdzi natomiast, że Ceuta i Melilla są pozostałością europejskiego kolonializmu i powinny zostać zwrócone w celu pełnego przywrócenia integralności terytorialnej państwa.

Ceuta leży naprzeciwko Gibraltaru u wejścia do Morza Śródziemnego, natomiast Melilla znajduje się dalej na wschód w pobliżu miasta Nador. Są to jedyne lądowe granice Unii Europejskiej z Afryką.

Historia obu miast

Ceuta została zdobyta przez Portugalię w 1415 roku, a następnie przeszła pod panowanie Hiszpanii.

Melilla została zajęta przez wojska Korony Hiszpańskiej w 1497 roku.

Madryt argumentuje, że jego kontrola nad tymi miastami rozpoczęła się na długo przed ustanowieniem hiszpańskiego protektoratu w północnym Maroku w 1912 roku, dlatego nie należy jej utożsamiać z późniejszym okresem kolonialnym.

Maroko odrzuca tę argumentację, wskazując, że miasta zostały zdobyte siłą, a długość okupacji nie zmienia jej kolonialnego charakteru.

Po uzyskaniu niepodległości przez Maroko w 1956 roku Hiszpania zachowała kontrolę nad Ceutą, Melillą oraz kilkoma mniejszymi terytoriami. Później przekazała Maroku Tarfaję (1958) i Ifni (1969), jednak nie zgodziła się na oddanie obu enklaw.

Argumenty obu stron

Maroko podkreśla, że Ceuta i Melilla znajdują się na kontynencie afrykańskim, są silnie powiązane gospodarczo z otaczającymi je regionami Maroka i nie posiadają lądowego połączenia z Hiszpanią.

Rabat uważa również, że europejski podbój przerwał historyczną suwerenność Maroka nad północnym wybrzeżem kraju.

Hiszpania odpowiada, że oba miasta od stuleci pozostają pod jej administracją, są częścią konstytucyjnego porządku państwa i nie znajdują się na liście terytoriów niesamodzielnych ONZ.

Porównanie z Gibraltarem

Maroko często porównuje sytuację Ceuty i Melilli do Gibraltaru, którego zwrotu od Wielkiej Brytanii domaga się Hiszpania.

Madryt odrzuca to porównanie, wskazując, że Gibraltar figuruje na liście terytoriów niesamodzielnych ONZ, natomiast Ceuta i Melilla są uznawane za integralne części Hiszpanii.

Rabat uważa jednak, że Hiszpania stosuje podwójne standardy – domaga się zakończenia brytyjskiej kontroli nad Gibraltarem, jednocześnie odmawiając rozmów o swoich posiadłościach na afrykańskim wybrzeżu.

Czy spór może zostać rozwiązany?

Do tej pory żaden międzynarodowy trybunał nie wydał wiążącego orzeczenia dotyczącego suwerenności nad Ceutą i Melillą.

Obecny stan prawny sprzyja Hiszpanii, która sprawuje faktyczną kontrolę nad miastami, jednak Maroko utrzymuje, że kwestia dekolonizacji nigdy nie została ostatecznie rozstrzygnięta.

Eksperci oceniają, że ewentualne rozwiązanie wymagałoby wieloletnich negocjacji obejmujących kwestie obywatelstwa mieszkańców, autonomii lokalnej, praw religijnych i kulturowych oraz współpracy gospodarczej.

W niedzielę życie w Ceucie zaczęło wracać do normy. Sklepy zostały ponownie otwarte, a mieszkańcy i turyści wrócili do restauracji oraz kawiarni.

„To nie jest wina tych młodych ludzi. Jeśli otwiera się granicę, ludzie będą przechodzić. Odpowiedzialność ponoszą władze” – powiedział Mohamad Abdelkader Driss, pracownik jednej z restauracji.

Related Articles

Back to top button