świata

Wietnam: To Lam zapowiada dalszą walkę z korupcją i zabiega o wzmocnienie władzy na wzór Chin

 

Najwyższy przywódca Wietnamu To Lam zapowiedział we wtorek kontynuację walki z korupcją podczas wystąpienia na odbywającym się dwa razy na dekadę zjeździe Komunistycznej Partii Wietnamu. Równocześnie – według relacji – zabiega o rozszerzenie swoich uprawnień w kierunku modelu znanego z Chin, gdzie władza skoncentrowana jest w rękach jednej osoby.

To Lam, który od 17 miesięcy pełni funkcję sekretarza generalnego partii, w krótkim czasie miał odsunąć rywali i scentralizować władzę w ramach ofensywnego programu reform, określanego przez urzędników jako „rewolucja”. W tym okresie przyspieszył szeroko zakrojoną kampanię antykorupcyjną, która objęła tysiące urzędników, a także rozpoczął odchudzanie administracji i forsował inwestycje infrastrukturalne.

– Partia jest zdeterminowana, aby walczyć z korupcją – powiedział, podkreślając, że działania obejmą również „marnotrawstwo i negatywne zjawiska”. – Wszystkie nadużycia muszą zostać rozliczone – dodał, przemawiając przed ogromnym pomnikiem Ho Chi Minha.

Zjazd decyduje o kierunku kraju na pięć lat

W trakcie zamkniętych posiedzeń, w których uczestniczy niemal 1600 delegatów, mają zapaść decyzje o obsadzie najważniejszych stanowisk w państwie na kolejne pięć lat oraz o kluczowych kierunkach polityki. Według źródeł To Lam ma pozostać liderem partii, ale jednocześnie zabiega o objęcie także prezydentury, co stworzyłoby układ podobny do tego, jaki w Chinach ma Xi Jinping.

Taki „podwójny” mandat oznaczałby odejście od tradycyjnego wietnamskiego modelu, w którym władza jest rozdzielona między kilka ośrodków. W Wietnamie system opiera się na tzw. czterech filarach: sekretarzu generalnym partii, prezydencie, premierze i przewodniczącym Zgromadzenia Narodowego. W ubiegłym roku dodano jeszcze jedno wewnątrzpartyjne stanowisko jako piąty filar.

Jeśli To Lam zostałby jednocześnie sekretarzem generalnym i prezydentem, byłby pierwszą osobą, która otrzymałaby oba najważniejsze stanowiska bezpośrednio decyzją zjazdu, a nie w wyniku nagłej zmiany po śmierci lub odejściu poprzednika.

Obawy o dominację frakcji bezpieczeństwa

Eksperci zwracają uwagę, że połączenie dwóch najwyższych funkcji mogłoby oznaczać wzmocnienie frakcji związanej ze służbami bezpieczeństwa. Według analityka Nguyen Khac Gianga z singapurskiego ISEAS-Yusof Ishak Institute, taki scenariusz dawałby To Lamowi „najsilniejszy mandat dla wietnamskiego przywództwa od zakończenia wojny wietnamskiej”.

Jednocześnie część obserwatorów podkreśla, że realny zasięg władzy zależeć będzie od tego, kto obsadzi pozostałe kluczowe stanowiska oraz miejsca w Biurze Politycznym, w tym przedstawiciele bardziej konserwatywnego skrzydła wojskowego, które ma sprzeciwiać się To Lamowi. Jedno ze źródeł przekazało, że jego dążenie do rozszerzenia uprawnień miało już wstępnie uzyskać akceptację, choć pojawiały się też sygnały, że mógł ograniczyć ambicje prezydenckie, by zabezpieczyć poparcie dla reform.

Cięcia w administracji i nacisk na technologie

Po objęciu przywództwa partii w 2024 roku – po śmierci poprzedniego sekretarza generalnego Nguyen Phu Tronga – To Lam zaskoczył tempo zmian. Według informacji zniósł całe warstwy administracji, zlikwidował osiem ministerstw lub agencji i zmniejszył państwową listę płac o niemal 150 tysięcy etatów. Równolegle forsował ambitne projekty kolejowe i energetyczne.

W pewnym momencie kampania antykorupcyjna miała wyhamować – m.in. z obawy, że może hamować wzrost gospodarczy – jednak wtorkowe wystąpienie sugeruje, że temat nie został zamknięty.

To Lam podkreślał też, że „nauka, technologia, innowacje i transformacja cyfrowa” powinny stać się głównymi motorami wzrostu, wskazując przy tym na trudne otoczenie międzynarodowe, w tym napiętą rywalizację strategiczną i zakłócenia łańcuchów dostaw.

Gospodarka rośnie, ale polityka pozostaje twarda

Wietnam – liczący około 100 mln mieszkańców – pozostaje jednopartyjnym państwem o ograniczonej przestrzeni dla sprzeciwu, ale jednocześnie jest jednym z jaśniejszych punktów gospodarczych regionu. Kraj ma dążyć do statusu gospodarki o wyższym średnim dochodzie jeszcze przed końcem dekady i chce przestać być jedynie „montownią” odzieży i elektroniki na rynki zachodnie.

Władze regularnie aresztują krytyków systemu. Według Human Rights Watch w więzieniach ma przebywać ponad 160 osób osadzonych za działalność opozycyjną.

Mimo tego, wietnamski model polityczny różni się od chińskiego tym, że dotąd nie opierał się na jednej dominującej postaci. Były ambasador USA w Wietnamie Daniel Kritenbrink ocenił, że partia prawdopodobnie potwierdzi „wiodącą, jeśli nie dominującą rolę” To Lama oraz jego wyrazistą wizję polityczną z ostatniego roku.

Related Articles

Back to top button