Trump zapowiada, że Iran „zapłaci” za śmierć żołnierzy: USA i Teheran rozszerzają zakres ataków
Prezydent Donald Trump oświadczył w poniedziałek, że Iran „zapłaci” za śmierć amerykańskich żołnierzy, którzy zginęli podczas działań wojennych w miniony weekend. Prezydent zaznaczył, że odpowiednie dyrektywy zostały już przekazane dowódcom wojskowym USA, po czym Amerykanie przeprowadzili kolejną falę nalotów na terytorium Iranu.
W odpowiedzi Teheran przeprowadził ataki na Sojuszników USA w regionie – Kuwejt, Jordanię oraz Bahrajn, gdzie stacjonuje V Flota Marynarki Wojennej USA.
Dziewiąta noc amerykańskich uderzeń i odwet Iranu
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało o przeprowadzeniu dziewiątej z kolei nocy nalotów, których celem były irańskie centra dowodzenia, systemy obrony powietrznej, wyrzutnie rakiet i dronów oraz węzły komunikacyjne. Według irańskich mediów państwowych celem celów były m.in. obiekty w rejonie miast Tabriz, Bandar Imam Khomeini oraz Jask.
Z kolei Iran odpowiedział atakowaniem celów w państwach ościennych:
Bahrajn: Uruchomiono syreny alarmowe po atakach dronów na systemy kontroli ruchu powietrznego.
Kuwejt i Jordania: Obrona powietrzna obu krajów zestrzeliła nadchodzące rakiety i pociski.
Cieśnina Ormuz: Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował o unieruchomieniu dwóch tankowców próbujących przepłynąć przez cieśninę.
„Najnowsza fala ataków na Iran została przeprowadzona w hołdzie dla niedawno poległych amerykańskich żołnierzy” – oświadczył prezydent Donald Trump.
Skutki gospodarcze i dyplomacja w tle
Zawarte w zeszłym miesiącu tymczasowe zawieszenie broni uległo całkowitemu załamaniu, a ruch handlowy przez kluczową dla światowych dostaw ropy Cieśninę Ormuz niemal całkowicie stanął. W efekcie eskalacji ceny ropy Brent przekroczyły 86 dolarów za baryłkę, a ceny paliw w USA wzrosły do średnio 4 dolarów za galon.
Mimo widma wojny na pełną skalę, pojawiły się wątłe nadzieje na rozwiązanie dyplomatyczne. Do Islamabadu przybył minister spraw wewnętrznych Iranu Eskandar Momeni, aby podjąć rozmowy z władzami Pakistanu, który pełni rolę kluczowego mediatora w konflikcie i próbuje uratować porozumienie rozejmowe.



